New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Andriej Jeriomienko

Powołany do wojska podczas I Wojny Światowej. W 1918 r. dołączył do Armii Czerwonej, a w 1939 r. prowadził korpus kawalerii na wschodnią Polskę jako część operacji ustalonych przez Niemcy i Związek Radziecki

Andriej Jeriomienko

Powołany do wojska podczas I Wojny Światowej. W 1918 r. dołączył do Armii Czerwonej, a w 1939 r. prowadził korpus kawalerii na wschodnią Polskę jako część operacji ustalonych przez Niemcy i Związek Radziecki

Strzelanina trwała całą noc. Kilku żołnierzy i dowódców Armii Czerwonej zostało zabitych. Tow. Ponomarenko w tę niespokojną noc przebywał w Nowogródku i nakazał władzom lokalnym i organom karnym zaprowadzić porządek w mieście, co zostało zrobione.

Walka z polskimi jednostkami rozpoczęła się w kilku miejscach.

Trudna sytuacja rozwinęła się w związku z dowozem paliwa, dostawy nie nadążały za naszym tempem. Z zapasami w sztabie było bardzo źle. Nie było lokalnych zasobów, na półkach nie było części czołgowych ani żadnych zapasów. Dlatego musiałem podjąć następujące działania: z trzech czołgów zrobić dwa działające, napełnić paliwem i pozostawić trzeci czołg na miejscu bez paliwa, czekając, aż zostanie ono przywiezione. Wykonywaliśmy tę transfuzję paliwa nocą w lesie w zupełnej ciemności.

Poruszaliśmy się z pewną ostrożnością i roztropnością, jednym słowem, jak na wojnie. Czołgi zbliżyły się do posterunku policji. Wysiadłem z czołgu i w towarzystwie trzech oficerów uzbrojonych w rewolwery podszedłem do żandarmów. Okazało się, że w komisariacie zebrała się cała policja miejska w celu podjęcia pewnych decyzji i właśnie w tym momencie weszliśmy.

Policja nie stawiała oporu, na moją prośbę złożyła broń. Podczas rozbrajania kilku robotników, na czele z towarzyszem, z którym rozmawiałem na przedmieściach Wołkowyska, podniosło raban. Zaczęli się zbroić, a niektórzy z nich bili jednego z policjantów. Natychmiast opuściłem lokal i nakazałem moim oficerom nie dotykać robotników – to oni wylewają swoją nienawiść na polskich panów.

Jest mokro i co chwila pada. Obszar otaczający miasto jest niski i bagnisty.

Tej nocy pojechałem do wojsk samochodem, który niedawno został przejęty.

O 10 rano do miasta przybył pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Białorusi Towarzysz Panteleimon Kondratiewicz Ponomarenko i wraz z nim członek Wojennej Rady Rejonowej, towarzysz Susaykov, bardzo nieprzyjemny człowiek: bezduszny i obojętny oszczerca, generalnie zaciekły konserwatysta . W tym samym czasie w mieście Nowogródek i jego okolicach zaczęła ożywiać się kontrrewolucja (początkowo była ona oszołomiona naszym nagłym uderzeniem).

18:00

Wydałem rozkaz jako dowódca garnizonu w Nowogródku. Nakazałem miejscowym władzom i mieszkańcom, by pilnowali porządku. Sklepy mogą działać dalej. Radziecki rubel jest wart teraz tyle samo, co polski złoty. Wydałem też rozkaz oddania broni i sprzętu wojskowego. Polscy oficerowie muszą zgłosić się do miejscowego kierownika.

Wczoraj dowódca Białoruskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego drugiego stopnia towarzysz Kowaliow spotkał się z wyższym dowództwem korpusu. Spotkanie odbyło się w mieście Uzda, w teatrze miejskim. Miało ściśle poufny charakter. Na tym spotkaniu tow. Kowaliow ogłosił, że rząd zdecydował podjąć działania mające na celu wyzwolenie zachodnich regionów Białorusi, które są pod polskim jarzmem. Tow. Kowaliow zażądał od nas, dowódców, żelaznej dyscypliny i porządku w oddziałach; aby jednostki, żołnierze i oficerowie byli lojalni wobec ludności. Należy bezwzględnie zaprzestać grabieży oraz innych działań zniesławiających naszą armię.

W dniach 11, 12, 13, 14 i 15 września dywizje korpusów pozostały na terenach okupowanych i uczestniczyły w szkoleniach, głównie prowadząc trening taktyczny: ćwicząc kontratak, ofensywę, rozpoznanie, strzelanie, podchody itd.
W nocy 15 września, zgodnie z moimi specjalnymi instrukcjami, żołnierze korpusu kawalerii, rozmieszczeni w szerokości 30 km, zbliżyli się do polskiej granicy w regionie Niehorele, dokładnie się kamuflując.
Tak więc wojska zajęły pozycję początkową, nie zbliżając się za blisko granicy.