New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Edward Raczyński

Podczas II Wojny Światowej służył jako Minister Spraw Zagranicznych polskiego rządu na uchodźstwie.

Edward Raczyński

Podczas II Wojny Światowej służył jako Minister Spraw Zagranicznych polskiego rządu na uchodźstwie.

Poruszyłem wobec Lorda Halifaxa, oświetlając go politycznie, projekt wyzyskania przez Anglię wyszkolonych sił lotniczych polskich (pilotów, obserwatorów, inżynierów, techników etc.) w ilości powyżej 700 osób, które zmuszone zostały do opuszczenia Polski i które chcielibyśmy skoncentrować w Anglii. Powiedziałem, że o ile chodzi o inżynierów i techników, nasz Attaché Wojskowy ma nadzieję na umieszczenie ich bez większej trudności w tutejszych fabrykach.

Natomiast niewykluczone są większe trudności przy wyzyskaniu lotniczych sił bojowych. We Francji groziłoby naszym lotnikom rozproszenie po różnych eskadrach francuskich (ze względów technicznych). Natomiast w Anglii pragnęlibyśmy utworzyć odrębne jednostki bojowe polskie. Równocześnie wręczyłem Lordowi Halifaxowi odpisy dwóch pism, skierowanych przez generała Neugebauera do Szefa Sztabu Imperialnego, generała Ironside'a oraz do Marszałka Lotnictwa, Sir Cyril Newalla.

Lord Halifax ujawnił przychylne zainteresowanie tą sprawą. Przy tej sposobności wspomniał, że miał dnia poprzedniego wizytę p. Benesza, który przedłożył mu projekt utworzenia w Londynie oddziałów czesko-słowackich, projekt, który - jak wynika ze słów Lorda Halifaxa - natrafił na bardzo dobre przyjęcie.

Dziś po południu wręczyłem Halifaxowi notę wzywającą do podjęcia akcji lotniczej dla odciążenia nas. Położyłem duży nacisk na barbarzyński charakter ostatnich bombardowań. Halifax w odpowiedzi podtrzymał dalej swoje dawne stanowisko. Jako uzasadnienie przytoczył tym razem wyłącznie zdanie ekspertów wojskowych, według których siła lotnictwa niemieckiego jest tak wielka, że akcja ofensywna lotnictwa angielskiego na Zachodzie nie doprowadziłaby do pożądanego odciążenia Polski. Eksperci dla względów wyłącznie strategiczno-wojskowych sprzeciwiać się mają akcji, której się domagamy. W kwestiach materiałowych Anglicy okazują dobrą wolę.

Od wczoraj wieczór Ambasada doręczyła Foreign Office 4 telegramy szyfrowe Ambasady angielskiej z Polski.

Notatka z rozmowy Ambasadora Raczyńskiego z lordem Halifaxem.

W trakcie rozmowy, która wywiązała się po wręczeniu przez Ambasadora Sekretarzowi dla Spraw Zagranicznych noty z dnia 14 września 1939 r., Lord Halifax zadał kilka pytań, charakteryzujących jego zaniepokojenie co do dalszego rozwoju sytuacji.

1) Jakie są możliwości dalszego oporu z naszej strony po zajęciu przez Niemców Warszawy i jaki miałoby to wpływ; jakimi drogami mogą dochodzić do Polski transporty wojenne?

2) Czy istnieją możliwości dostaw z Rosji, a jeśli tak, to na jaką skalę?

3) Czy mamy powody do przypuszczania, że mobilizacja rosyjska jest zwrócona przeciw nam, czy istnieją u nas obawy co do stanowiska rosyjskiego? Zobacz więcej

Według odpowiedzi udzielonej przez generała Ironside generałowi Norwidowi, lotnictwo wojskowe angielskie i francuskie działa na obiekty wojskowe, kolejowe i transporty. Decyzja odnośnie działania lotnictwa dalekiego bombardowania ma być jutro przedmiotem dalszych obrad gabinetu wojennego.

General I. obiecuje wszelką pomoc materialną z Anglii.

Odwiedziłem HalifaxaSekretarz Stanu ds. zagranicznych, przekazałem mu słowa Pana Ministra i z jak największym naciskiem wskazałem na potrzebę natychmiastowej akcji wojennej na zachodzie. Powołałem się poza tym na wezwanie naszego lotnictwa, zwrócone dziś do sztabu za pośrednictwem attaché wojskowego, o akcję lotniczą przeciw Niemcom dla odciążenia nas.

Halifax przyjął mój apel do wiadomości i powiedział, że mój list do Churchilla w tej samej sprawie był dziś czytany na posiedzeniu gabinetu. Od odpowiedzi konkretnej się uchylał. Oświadczył mi tylko uroczyście, że Anglii przyświeca odtąd jeden tylko cel: pobicie w Gdańsku Niemiec. Nasze troski H. rozumie i odczuwa je jak własne, jednak rząd tutejszy, który stoi i stać będzie przy Polsce aż do końca, nie może rozpraszać sił, które są potrzebne dla decydującego uderzenia. Zobacz więcej

Wezwał mnie dziś o godzinie 2.30 lord Halifax dla zapoznania z treścią odpowiedzi angielskiej Hitlerowi. Prosił, abym jej treści nie telegrafował, gdyż na ręce Kennarda komunikuje ją Panu Ministrowi, wraz ze specjalnym message (który mi także odczytał). Jak się obawiałem, w odpowiedzi znać rękę „uspokajaczy”, których wpływ się utrzymał. Halifax zapytał mnie o wrażenie. Zobacz więcej

W telegramie z dn. 23-go bm. podałem najważniejsze ustępy z wynurzeń Lorda Halifaxa w czasie rozmowy naszej z tego dnia i streściłem nawet argumenty, których użyłem ze swej strony celem utwierdzenia go w przekonaniu o potrzebie zdwojonej stanowczości w niebezpiecznej dzisiejszej sytuacji i o potrzebie rychłego podpisania układu definitywnego o pomocy wzajemnej. Poniżej pozwalam sobie podać więcej szczegółów oddających nastrój naszej rozmowy:

Lord Halifax uderzył mnie stanem pewnego „rozklejenia”, a przynajmniej wątpliwości wewnętrznych. Powiedział mi, że informacje z „różnych źródeł” wskazują na niepokojące zamysły sowieckie i że w tym stanie rzeczy trzeba uznać sytuację za poważnie zmienioną na gorsze.

Zobacz więcej

14:50

Jestem jednak przekonany, że układ Sowietów z Niemcami nie może być fundamentem przyjaźni ani szczerej, ani tym mniej trwałej. Jest on wynikiem po stronie sowieckiej strachu połączonego z chęcią zysku. O ile mocarstwa zachodnie postawią się odważnie i w razie potrzeby pójdą na wojnę wraz z nami, to Sowiety (które i tak na tym politycznie zarobią) nie "skompromitują się z Niemcami".

09:00

Ze źródła nieoficjalnego, ale dosyć poważnego otrzymuję następujące oświetlenie niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji:

I. porozumienie osiągnięte przy czynnym uczestnictwie dyplomacji włoskiej;

II. w odniesieniu do podstaw jest zobowiązanie wzajemne niemieszania się do spraw wewnętrznych drugiego kontrahenta; w szczególności Niemcy nie będą mieszały się do zagadnienia ukraińskiego;

III. Łotwa, Estonia i Finlandia wchodzą w sferę interesów sowieckich;

IV. Niemcy pozostawiają Bułgarię wpływom tureckim (nie będą zachęcały jej tendencji rewizjonistycznej?).

W ciągu najbliższych dwóch tygodni nastąpić ma podpisanie trwałego przymierza między Anglią a Polską. Ze strony angielskiej traktat ten ma być podpisany przez min. lorda HalifaxaSekretarz Stanu ds. zagranicznych, ze strony polskiej przez ambasadora RaczyńskiegoPolski Ambasador w Wielkiej Brytanii. Traktat ten zastąpi obecne wzajemne gwarancje wymienne i zawierać będzie zobowiązanie udzielenia sobie wzajemnej pomocy na wypadek bezpośredniego i pośredniego zagrożenia niepodległości każdego z obu mocarstw.

Zanim zapoznałem się z twoim projektem, zostałem uderzony. Jakże różni się to od projektu, który przedstawiłem, jak i wniosków z 6 kwietnia podczas wizyty pana Becka w Londynie. Powody niektóre z tych zmian nie są dla nas jasne, ale twój doradca prawny niewątpliwie będzie w stanie udzielić niezbędnych wyjaśnień. Jedynym punktem, który chciałbym teraz przedstawić, jest to, że poufny protokół sugerowany przez polski rząd nie obejmuje Rumunii, która rozmawialiśmy tak dużo o wizycie pana Becka, ale o krajach bałtyckich, o których wspomnieliśmy tylko krótko przy tej okazji.

W odpowiedzi na naszą propozycję podjęcia niezwłocznie rokowań o traktat polityczny otrzymałem wczoraj nocą list od lorda Halifaxa, w którym proponuje rozpoczęcie rozmów jutro we środę: „o ile polski radca prawny byłby na miejscu w tym terminie” lub jak najrychlej po tej dacie.

Byłbym wdzięczny Panu Ministrowi za przysłanie jak najprędzej Kulskiego, a jeśli to niemożliwe, o wiadomość, kiedy się mogę go spodziewać. W każdym razie muszę dać H. rychłą odpowiedź co do terminu i ewentualnie procedury.