New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Pojechałem do Berlina.

Führer podziękował Grupie Armii i jej dowódcom. Oświadczył, że jeśli wojny nie da się zakończyć środkami dyplomatycznymi, będzie zmuszony zażądać decyzji. Kompromis nie wchodzi w grę.

Brauchitsch [Naczelny Wódz Armii] i Halder [Szef Sztabu Generalnego) wyznaczyli mi nowe zadanie. Mam jak najszybciej zrezygnować z dowództwa na wschodzie i udać się do Berlina. Moi ludzie jadą ze mną. Dobrze, bo są, poza kilkoma wyjątkami, wybitni.

Modlin - blisko 25 000 ludzi, w tym 1200 oficerów plus 100 sztuk artylerii.

Na jaw wyszedł nowy traktat z Rosją.

Odwiedziłem Grupę „Brand” [78. Dyw. Piech.] w Giżycku; „stara wiara” trochę poprzeziębiana, ale morale dobre. Ostrzegłem przed zbyt bliskimi kontaktami z Rosjanami! Bez fraternizacji, kontakt tylko przez oficerów.

Wrażenia na temat Rosjan według dostępnych raportów: oficerowie przeważnie powściągliwi, komisarze polityczni apodyktyczni, w niektórych przypadkach wrogo nastawieni; poborowi nędznie odziani i nieokrzesani; sprzęt marny.

Jutro mam jechać z dowództwem armii do Berlina na spotkanie z Führerem.

Przedstawiciel obrońców Warszawy, polski generał Rómmel, przybył dziś do Komendy Głównej I Korpusu [Petzel] - a zarazem 3. Armii - by zaproponować bezwarunkową kapitulację miasta. Wstrzymano ostrzał i zrzucono ulotki wzywające Modlin do poddania się.

Odwiedziłem 1. Dywizję Kortzfleischa i 12. Dywizję Leyena. Wojska, które spotkałem po drodze, robiły wrażenie bardzo świeżych; konie też wyglądają całkiem nieźle jak na cztery tygodnie działań wojennych w ciągłym ruchu. Generał von Kortzfleisch jest bardzo dobrego zdania o siłach polowych! Wielce obiecujące, bo Kortzfleisch jest niezawodny i świetnie zorientowany. Zdecydowanie podkreślił swój pogląd, że szybkość i śmiałość działania są niezbędne w wojnie manewrowej. Nie ma mowy o zatrzymywaniu się podczas ataku! Wysoko ocenia broń ciężkiej piechoty, zwłaszcza karabiny maszynowe MG 34. Atak 1. Dywizji na ufortyfikowaną pozycję w terenie (cztery baterie wroga, pojedyncze bunkry) przebiegał ospale, jakby to były manwery na poligonie. Całą dywizją dwa kilometry w trzy godziny! Dowództwo pułku i batalionu powinno być lepsze. Kortzfleisch zgłosił potrzebę większej ilości ćwiczeń w jednostkach podczas pokoju, podobnie jak to miało miejsce przed Wojną Światową. Ma rację!

List do Straussa [II Korpus Armijny], który ma poprowadzić atak na Modlin. Opisałem w nim stan sił bojowych na wysokości Pragi, niedostateczne efekty ostrzału Warszawy przez ciężką artylerię, a także przedstawiłem sugestie dotyczące przeprowadzenia ataku z wykorzystaniem artylerii.

Po tygodniach ciągłej jazdy i walk, dywizje pancerne potrzebują odpoczynku, a czołgi wymagają gruntownego remontu. W rozmowie z Halderem podzieliłem się wrażeniami na temat naszej piechoty, ale zaznaczyłem, że ciągłe walki w lesie dały się moim oddziałom mocno we znaki i że w związku z tym moja ocena może być pewnym uogólnieniem.

60 Rosjan ma zostać wypuszczonych z Warszawy. Jestem ciekaw, co się stanie jutro!

Dowódca obrony Warszawy [J. Rómmel] wodzi nas za nos; dzięki swoim sztuczkom codziennie zyskuje kilka godzin, podczas których może przeorganizowywać szeregi, zaopatrywać się w amunicję i robić co mu się tylko żywnie podoba.

Codzienne akcje emisariuszy w zestawieniu z doniesieniami, z których wynika, że kampania w Polsce dobiegła końca, osłabiły ducha walki w terenie. Rozkaz dotyczący ewakuacji nadszedł wieczorem i zawierał jedynie drobne poprawki; wciąż brak decyzji w sprawie ataku na Warszawę. Powodem politycznym jest podobno posiedzenie Kongresu w Ameryce! Dyplomaci opuścili Warszawę. Z niecierpliwością czekam na to, jaki fortel znów wymyślą Polacy.

Jestem sceptycznie nastawiony do ataku 3. Armii na Warszawę. Nie da się skutecznie atakować, jak się trzeba oglądać przez ramię; ale jeśli ma dojść do ataku, niech on nastąpi jak najszybciej!

Omawiałem z Salmuthem dyrektywy dla 4. Armii, która ma przygotować szybszy odwrót spod linii demarkacyjnej, aby uniknąć kolizji z Rosjanami.

W międzyczasie nadchodzi depesza z zakazem szturmu na Pragę! Na wschód od Wisły nie popłynie więcej niemieckiej krwi! Jak oni mogą tak myśleć? Polacy atakują i kontratakują z Pragi! Mamy się wycofać? Wydałem rozkaz, aby bombowce nurkujące Stuka zaatakowały główne wodociągi Warszawy. 3. Armia [Küchler] dostała instrukcje, aby zintensyfikować ogień artyleryjski.

W tę i nazad jeździłem z emisariuszami, a teraz również z wyjeżdżającymi dyplomatami neutralnych państw, opuszczającymi Warszawę. Salmuth próbował namówić Dowództwo Armii do spowolnienia ewakuacji, bo ta wcześniej zarządzona jest mało realna i podczas tak pośpiesznego odwrotu, nieuchronnie trzeba będzie pozostawić nie tylko łupy, ale i większość własnych zapasów.

Po ustaleniu pozycji Wodociągów Warszawskich, Luftwaffe dostała rozkaz ataku na główne wodociągi; dwa mniejsze znajdują się w zasięgu naszej artylerii.

Wyznaczono ostateczną linię demarkacyjną między nami a Rosjanami, na zachód od pierwszej linii – przebiega z grubsza wzdłuż linii San-Wisła-Narew. Zwróciłem się do Dowództwa Armii z prośbą, aby nie ewakuować zbyt szybko terenów na wschód od tej linii, ponieważ są tam duże zapasy i łupy oraz duża ilość sprzętu do budowy mostów.

23 dywizja [Brockdorff-Ahlefeldt] ma być przeniesiona na zachód; zaproponowałem również dywizję zmotoryzowaną, a później pancerną. Wieczorem szczegółowo omówiłem z Böckmannem atak na Pragę.

Gdy wróciłem do domu, czekały na mnie wieści o rozkazie ataku na Warszawę. 3. Armia chce się przegrupować i na datę ataku proponuje 21 września. Poprosiłem ich, by to przemyśleli, ponieważ mam wrażenie, że nie uda nam się przegrupować wojska przed 21. 4. Armia [Kluge] wyśle 3. Armii [Küchler] ciężką artylerię, inżynierów i czołgi, które pomogą w przeprowadzeniu ataku.

Uzgodniono linię demarkacyjną między nami a Rosjanami, za którą jutro musi się cofnąć 4. Armia.

12:15

Cytadela w Brześciu zajęta przez XIX Korpus Zmotoryzowanej Armii Guderiana.

Rosjanie wkraczają do Polski. Na powitanie rosyjski bombowiec zbombardował naszą 23 dywizję [Brockdorff-Ahlefeldt].

Nad ranem przystąpiliśmy do nowych operacji. Armia zabezpieczyła pozycje w Wyszogrodzie i Modlinie, zajęła wschodni brzeg Wisły pod Warszawą, przekierowała lewe skrzydło na linię Łuków-Międzyrzec. XIX Korpus Zmotoryzowany [Guderian] posuwa się na Kowel z jedną dywizją pancerną i jedną dywizją zmotoryzowaną, zabezpieczając kierunek Włodawa. Pozostałe dwie dywizje korpusu, jedna zmotoryzowana i jedna opancerzona, zostaną później oddane pod dowództwo 4. Armii [Kluge], która dziś przejmuje dowództwo skrzydła północnego. Kolejny cel 4. Armii to Prużana-Wołkowysk-Grodno.

Poinformowałem Brauchitscha o swoich rozkazach, w pełni je akceptuje. Zobacz więcej

Pojechałem do Komendy Głównej I Korpusu Armijnego [Petzel] (na wschód od Warszawy) i do Komendy Głównej 3. Armii [Küchler] w Ostrowie. Straszna wyprawa; 16 godzin na drogach, od których włos się jeżył na głowie. Uchodźcy, wróg strzelający z lasu do naszych ludzi. Samochód zakopał się nam gdzieś w samym środku lasu, chłopi wyciągali go końmi. Dwie godziny później utknęliśmy podczas przeprawy przez bród. I tak dalej..

Korpus I Armii nie kąsa Warszawy wystarczająco zajadle, brakuje mu werwy. Zagrzałem towarzyszy broni do walki! Zwróciłem uwagę, że na placu boju zostało jeszcze bardzo wielu polskich żołnierzy – są ubrani, całkowicie lub częściowo, w cywilne ubrania, wmieszani w kolumny uchodźców, a także ukrywają się gdzieś na tyłach. Środki zaradcze są proste, jeśli zastosuje się je wystarczająco szybko, odcinając kilka mostów nad Bugiem i Narwią. Zobacz więcej

Historia nie zapomni, że w czasie postępów jakie czyniły nasze wojska, niewiarygodnie utrudnionych przez wroga i teren, Grupa Armii do tej pory dobrowolnie przekazała Dowództwu Armii dywizje: 73. [dow. Rabenau], 50. [dow. Sorsche], 208. [dow. Andreas] i 218. oraz Brygadę Noteć [dow. Gablenz], Komendę Główną, III Korpus Armijny [dow. Haase] i kilka batalionów artylerii ciężkiej!

Pojechałem do Komendy Głównej 3. Armii w Przasnyszu. Wydałem rozkaz, by I Korpus Armijny Petzela jak najszybciej zajął mosty warszawskie i usunął z nich ładunki wybuchowe, ale zabroniłem im angażowania się walkach ulicznych w Warszawie po zachodniej stronie Wisły. Jeśli wszystko pójdzie gładko, planuję później część I Korpusu Armijnego wysłać z powrotem na południe, a część zostawić, by obstawiała mosty.

Wieczorem dostałem alarmujący telefon od dowództwa armii. W okolicach Kutna sprawy wyglądają poważnie, nieprzyjaciel kontratakuje i atakuje na zachód od Warszawy. Chcieliśmy mieć oko na prawą flankę pod Warszawą i tam ją odciąć. Potwierdziłem z Halderem, że nie ma nic przeciwko temu i powiedziałem mu, że rozkazałem 3. Armii oczyścić teren między Narwią a Wisłą, odciąć drogę na Warszawę i początkowo nie wychodzić poza linię Garwolin-Siedlce, aby nie dopuścić do rozciągnięcia armii. Oznacza to również zatrzymanie ruchu 3. Armii w kierunku południowo-wschodnim. Korpus zmotoryzowany posuwa się dalej w kierunku Brześcia. Lewe skrzydło armii podąża w kierunku Białegostoku. Halder w pełni się zgadza.

Polska 18. Dywizja [Piechoty] [pod dow. Podhorskiego] została otoczona na południe od Zambrowa [wg Piekalkiewicz, J: Der Zweite Weltkrieg, PP 98, 18. Dywizja Piechoty została rozbita 10 września], jak dotąd wzięliśmy ponad 1000 jeńców i zdobyliśmy dużo broni, więcej jeńców, około 3000, wziął Korpus „Wodrig” [XXVI Korpus Armijny] na południowym froncie 3. Armii. Niedola uciekających przed wojną jest straszna.

Jeśli chodzi o zachód, wygląda na to, że Francuzi rozmieszczają broń, zajmują pozycje obserwacyjne i przyczajają się do ataku. Nie wolno nam strzelać na terytorium Francji, aby Francuzi mogli robić to, co im się podoba.

W rejonie Wizny i Nowogrodu nareszcie doszło do przełomu. Oba przejścia wymagały zdobycia pancernych fortyfikacji. Guderian dzielnie poprowadził 10-tą Dywizję Pancerną. Teraz nareszcie mogę swobodnie operować siłami zmotoryzowanymi. Doprowadzenie do tego, ależ to była wojna nerwów – gorsza niż z wrogiem!

Polskie dowództwo znalazło się w trudnym położeniu. Podejrzewam, że będą chcieli zatrzymać resztki swojej armii na głównej linii Brześć - Kamionka na zachód od Lwowa aż do górnego biegu Dniestru.

Dlatego mój zamierzony marsz na Brześć ma głęboki sens! Polacy pozostawią siły kontrolne w linii Słonim-Brześć, by chronić linię kolejową Brześć-Baranowicze.

Brygada Odwodowa Lötzen dostała rozkaz zajęcia Białegostoku, więc korpusy zmotoryzowane nie muszą się martwić o swoją lewą flankę podczas marszu na Brześć.



Nareszcie widać jakieś postępy pod Nowogrodem, a także w okolicach Wizny. Przemy na Łomżę. Wieczorem w końcu doczekałem się też rozkazu z dowództwa – wyrazili zgodę na ruch lewego skrzydła Grupy Armii na wschód od Bugu. Niesamowite, że dopiero teraz spojrzeli na sprawy moimi oczami. 

Uniknęliśmy chaosu, bo od jutra mogę swobodnie operować w rejonie Nowogrodu i Wizny. 

Wydałem Guderianowi rozkaz do marszu przez Wiznę z 10 Dywizją Pancerną Schaala oraz 20 Dywizją Zmotoryzowaną Wiktorina - pod bezpośrednim dowództwem Grupy Armii - miał minąć z lewej 3 Armię i posuwać się dalej przez Bug. Był bardzo zadowolony z powierzonego zadania.