New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Neville Chamberlain

Najbardziej znany za swoją politykę appeasementu i podpisanie układu w Monachium w 1938 r.

Neville Chamberlain

Najbardziej znany za swoją politykę appeasementu i podpisanie układu w Monachium w 1938 r.

Premier Chamberlain podkreślił stanowisko rządu brytyjskiego, zgodnie z którym wojna będzie kontynuowana, aż nie zwyciężymy. Mówił o obaleniu Hitlera i jego reżimu. Ale ani obalenie Hitlera, ani likwidacja jego ludzi, ani upadek nazistowskiego reżimu nie wystarczą. Walka toczy się o coś o wiele większego. Prusy były jednym z zaborców Polski. Skłonność do agresji jest wciąż żywa w niemieckim narodzie.

Rząd wmawia wam, że zdecydowaliście się walczyć, ponieważ Polska odrzuciła ofertę waszego przywódcy i uciekła się do siły. Jakie są fakty? Tak zwana “oferta” została złożona polskiemu ambasadorowi w Berlinie w czwartek wieczorem, na dwie godziny przed ogłoszeniem przez wasz rząd, że propozycja została “odrzucona”. Daleko było do odrzucenia, nie było nawet czasu na jej rozważenie. 

Wasz rząd zażądał wcześniej, by w ciągu dwudziestu czterech godzin Polska wysłała do Berlina swojego przedstawiciela w celu zawarcia porozumienia. W tym czasie przedłożono kolejnych 16 punktów i nie były one nawet zakomunikowane polskiemu rządowi. Oczekiwano zatem, że polski przedstawiciel przybędzie w określonym czasie podpisać porozumienie, którego nawet nie widział. To nie są negocjacje. To jest dyktat. Żadne szanujące się, silne państwo nie mogłoby zgodzić się na  takie metody.



11:45

To smutny dzień dla nas wszystkich i dla nikogo nie jest on smutniejszy niż dla mnie. Wszystko na co pracowałem, z czym wiązałem nadzieje, wszystko w co wierzyłem w całym swoim życiu publicznym, legło w gruzach. Pozostała do zrobienia jedna rzecz: poświęcić pozostałe mi siły i energię zwycięstwu. Sprawy, dla której przyjdzie nam tak wiele poświęcić. Nie wiem, jakie staną przede mną zadania. Wierzę że dożyję dnia, w którym hitleryzm zostanie zniszczony a Europa znów będzie wolna.

11:30

Brytyjska i francuska deklaracja wojny

Rząd stworzył plan umożliwiający kontynuowanie pracy narodu w dniach stresu i obciążenia, które mogą nas oczekiwać. Plany te potrzebują jednak waszej pomocy. Możecie wziąć swój udział w służbach bojowych lub jako wolontariusze w jednej z gałęzi obrony cywilnej. Jeśli tak, stawić się należy do służby zgodnie z otrzymanymi instrukcjami. Można być zaangażowanym w pracę niezbędną dla oskarżyciela publicznego ds. wojny dla utrzymania życia – w fabrykach, transporcie, usługach komunalnych lub zaopatrzeniu innych potrzeb życiowych. Wtedy konieczne jest kontynuowanie wykonywania swoich obowiązków. A teraz niech Bóg ma was w swej opiece i niech broni prawości, jako że są to nikczemne rzeczy przeciw którym walczymy – metoda “na siłę”, zła wiara, niesprawiedliwość, ucisk i prześladowanie – i przeciw temu, jestem pewien, prawość weźmie górę.

11:20

Brytyjska i francuska deklaracja wojenna

Tego ranka brytyjski ambasador w Berlinie wręczył rządowi niemieckiemu ostateczną notę informującą, że o ile nie usłyszymy od nich do godziny jedenastej, że są gotowi natychmiast wycofać oddziały z Polski, znajdziemy się w stanie wojny. 

Muszę powiedzieć, że nie otrzymaliśmy żadnych takich gwarancji, co w konsekwencji oznacza, że kraj będzie  w stanie wojny z Niemcami. 

Można sobie wyobrazić jakim gorzkim ciosem jest dla mnie fakt, że cały mój długotrwały wysiłek w służbie pokoju legł w gruzach. 

Nie sądzę jednak, żeby było coś jeszcze, co mógłbym uczynić i co przyniosłoby pomyślniejsze rezultaty.

11:15

“W komunikacie, który miałem zaszczyt wystosować 1 września wedle instrukcji Głównego Sekretarza Jego Królewskiej Mości ds. Zagranicznych poinformowałem rząd niemiecki, że jeśli nie jest gotowy dać Jego Wysokości w Wielkiej Brytanii satysfakcjonującego zapewnienia, że zaprzestanie wszelkich agresywnych działań względem Polski, rząd Jego Wysokości bez wahania wypełni zobowiązania wobec Polski.

“Choć komunikat ten był wystosowany ponad dwadzieścia cztery godziny temu, nie doczekał się żadnej odpowiedzi, oprócz dalszych intensywnych ataków niemieckich na Polskę. Mam zatem obowiązek poinformować, że jeśli satysfakcjonujące zapewnienia nie zostaną wydane przez rząd niemiecki i nie dotrą do rządu Jego Wysokości w Londynie przed 11 rano brytyjskiego czasu letniego dnia 3 września, oba kraje znajdą się w stanie wojny.

09:30

W chwili, kiedy Brytyjczycy są zobowiązani do wzięcia udziału w wojnie narzuconej Polsce, Wielkiej Brytanii i Francji przez Niemcy, z głębokim i niezmiennym współczuciem chcę przekazać Waszej Ekscelencji pragnienie i decyzję Czechów i Słowaków o poparciu waszego narodu w walce o wolną Europę.

Nasz kraj został najechany i jest okupowany przez armię nazistowską, cały naród cierpi z powodu nieludzkiego terroru i ucisku. Jednak siły, zarówno moralne, jak i fizyczne, pozostają nienaruszone. My także, obywatele Czechosłowacji, uważamy, że jesteśmy w stanie wojny z armią niemiecką i będziemy wspólnie z waszym narodem maszerować aż do ostatecznego zwycięstwa i wyzwolenia naszej ojczyzny.

13:30

Wczoraj Herr Forster, który 23 sierpnia, wbrew konstytucji Gdańska, został szefem państwa, wydał dekret o przyłączeniu Gdańska do Rzeszy i rozwiązaniu konstytucji. Poproszono Hitlera, aby dekret został uzany za legalny w świetle prawa niemieckiego. Wczoraj rano na spotkaniu w Reichstagu uchwalono ustawę o przyłączeniu Gdańska do Rzeszy. Status międzynarodowy Gdańska jako Wolnego Miasta został ustanowiony traktatem, którego sygnatariuszem jest Rząd Jego Królewskiej Mości, a Wolne Miasto zostało oddane pod ochronę Ligi Narodów. Prawa udzielone Polsce w Gdańsku na mocy traktatu zostały zdefiniowane i potwierdzone poprzez umowę zawartą przez Gdańsk i Polskę. Działania podjęte wczoraj przez władze Gdańska i Reichstag to ostatni krok ku jednostronnemu odrzuceniu tych aktów międzynarodowych, które mogłyby zostać zmienione tylko w drodze negocjacji. W związku z tym Rząd Jego Królewskiej Mości nie uznaje ani powodów, dla których władze Gdańska podjęły takie działania, ważności tych działań jako takich, ani mocy nadanej im przez rząd niemiecki.

11:30

Doceniając wysiłki rządu Włoch, rząd Jego Królewskiej Mości uznałby za niemożliwe wzięcie udziału w konferencji w czasie, gdy Polska jest celem ataku, jej miasta są bombardowane, a Gdańsk jest przedmiotem jednostronnego wypowiedzenia porozumienia. Rząd Jego Królewskiej Mości, jak poinformowano wczoraj, będzie zobowiązany podjąć stosowne działania, chyba że siły niemieckie zostaną wycofane z terytorium Polski. Rządy brytyjski i francuski są w kontakcie w celu ustalenia terminu, do którego rząd niemiecki winien będzie poinformować, czy jest przygotowany do przeprowadzenia odwrotu.

18:40

W ostatnich dniach kryzysu Signor Mussolini również robił co w jego mocy, aby znaleźć rozwiązanie. Teraz pozostaje jedynie zacisnąć zęby i przystąpić do walki, której tak sumiennie usiłowaliśmy uniknąć, i z determinacją doprowadzić ją do końca. Przystąpimy do niej z czystym sumieniem, z pomocą kolonii i Imperium Brytyjskiego, a także z moralną aprobatą większości świata. Nie mamy do Niemców nic, poza tym, że pozwalają rządowi nazistowskiemu sobą kierować. Dopóki ten rząd działa i stosuje metody, które znamy z ostatnich dwóch lat, dopóty nie będzie pokoju w Europie. Przejdziemy jedynie od jednego kryzysu do drugiego i będziemy patrzeć, jak jeden kraj po drugim będzie atakowany w obrzydliwy, znany nam już sposób. Musimy zdecydowanie położyć kres tym metodom. Jeśli, poza walką, znów przywrócimy na świecie zasady zaufania i wyrzeczenia się przemocy, to wtedy nawet ofiary, które poniesiemy, będzie można uznać za uzasadnione.

18:30

Wielu z nas nieuchronnie wraca teraz myślami do 1914 r. i porównuje naszą sytuację z ówczesną. Gdzie jesteśmy dzisiaj? Odpowiedź brzmi: wszystkie trzy służby są gotowe, sytuacja na wszystkich frontach jest o wiele korzystniejsza i krzepiąca niż w 1914 r., kiedy poza walczącymi służbami zorganizowaliśmy powszechną Obronę Cywilną na gruncie Służby Pomocniczej (ARP). Jeśli chodzi o bezpośrednie wymagania co do siły roboczej, Marynarka Królewska, Armia i Królewskie Siły Powietrzne są w szczęśliwej sytuacji, ponieważ mają prawie tylu ludzi, ilu trzeba.

18:00

Proponuję dziś wieczorem wiele nie mówić. Nadszedł czas, kiedy raczej potrzebne są czyny, a nie słowa. 18 miesięcy temu w tej Izbie modliłem się, aby nie spadła na mnie odpowiedzialność proszenia kraju o zaakceptowanie tego okropnego wyroku, jakim jest wojna. Obawiam się, że być może nie uniknę tej odpowiedzialności. Ale, w każdym razie, nie mogę żałować okoliczności, w jakich to brzemię na mnie spada, w jakich powinno być dla mnie jeszcze jaśniejsze niż jest dziś to, na czym polega mój obowiązek. Nikt nie może powiedzieć, że rząd mógł zrobić więcej, aby pozostawić otwartą drogę do honorowego i sprawiedliwego rozstrzygnięcia konfliktu pomiędzy Niemcami i Polską. Nie zaniechaliśmy żadnych sposobów, aby dać rządowi niemieckiemu do zrozumienia, że jeśli będą ponownie dążyć do użycia siły w sposób, w jaki robili to w przeszłości, będziemy zmuszeni przeciwstawić się i także odpowiedzieć siłą. Teraz, kiedy wszystkie ważne dokumenty są upubliczniane, staniemy w obliczu historii wiedząc, że odpowiedzialność za tę straszną katastrofę spoczywa na barkach jednego człowieka – kanclerza Niemiec, który nie zawahał się pogrążyć świata w nieszczęściu, aby zaspokoić swoje własne bezsensowne ambicje.

11:30

Nadeszły wydarzenia, przeciwko którym walczyliśmy żarliwie i długo. Ale mamy czyste sumienia i dzisiaj nie powinno być pytań, jaki jest nasz obowiązek.

Jedną rzecz chciałbym w tej chwili powiedzieć na temat prasy. Sądzę, że trzeba ponownie wezwać do zachowania najwyższego umiaru w czasach, gdy kilka nieprzemyślanych słów bez większego znaczenia zrujnuje wysiłki podejmowane przez rząd w celu osiągnięcia zadowalającego rozwiązania. Słyszałem, że w nocy lub dziś rano wysłano za granicę jakoby szczegółowy zapis komunikacji rządu brytyjskiego z Herr Hitlerem. Zobacz więcej

Każdą godzinę bez katastrofy traktuję jak małą cegiełkę w mozolnym budowaniu sił antywojennych. Każde odsunięcie katastrofy pomaga opinii światowej dostrzec i odizolować człowieka lub naród, który zakłóciłby pokój.