New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Winston Churchill

Członek Parlamentu w pierwszych latach XX wieku. Służył jako jako Pierwszy Lord Admiralicji (1911-15), Sekretarz Stanu do spraw Wojny i Lotnictwa (1918-1921) oraz Sekretarz Stanu do spraw Kolonii (1921-1922). Po 1929 był w izolacji politycznej, pisał i publikował książki.

Winston Churchill

Członek Parlamentu w pierwszych latach XX wieku. Służył jako jako Pierwszy Lord Admiralicji (1911-15), Sekretarz Stanu do spraw Wojny i Lotnictwa (1918-1921) oraz Sekretarz Stanu do spraw Kolonii (1921-1922). Po 1929 był w izolacji politycznej, pisał i publikował książki.

Polskę znowu najechały dwa wielkie mocarstwa, które choć trzymały ją w niewoli przez 150 lat, nie były w stanie złamać ducha narodu polskiego. Bohaterska obrona Warszawy udowodniła, że dusza Polski jest niezniszczalna oraz że wkrótce wynurzy się znowu niczym skała, którą na czas jakiś przykryją odmęty, lecz która nadal pozostanie skałą.

Co jeszcze wydarzyło się pierwszego miesiąca wojny? Jesteśmy świadkami pokazu siły ze strony Rosji, która w swoim postępowaniu kieruje się zimnym wyrachowaniem. Oczywiście wolelibyśmy, by wojska rosyjskie stały na zajmowanej przez siebie linii jako przyjaciele i sprzymierzeńcy Polski, a nie zaś jako najeźdźcy. Jednakowoż dojście wojsk rosyjskich do tej właśnie linii było konieczne dla bezpieczeństwa Rosji w związku z nazistowskim zagrożeniem.

Wojna na morzu rozpoczęła się dość gwałtownie. Wszystkie nasze statki spokojnie pływały po świecie utartymi szlakami, kiedy to natknęły się na przyczajone U-Booty. Najpierw wprowadziliśmy system konwojów. To było proste w przypadku statków wypływających z naszych portów, ale organizacja konwojów dla statków powracających zajęła nam dwa tygodnie. 

Drugą odpowiedzią na atak U-Bootów było uzbrojenie wszystkich naszych statków handlowych i szybkich liniowców w działa obronne zarówno przed U-Bootami, jak i samolotami. Przez ostatnie dwa tygodnie cała masa uzbrojonych statków wypływała z naszych portów. Jedne popłynęły w konwoju, inne niezależnie. 

Naszą trzecią odpowiedzią jest oczywiście brytyjski atak na U-Booty. Przeprowadzamy go z ogromnym zaangażowaniem i siłą. Dziwnie mi tak – ćwierć wieku później - znowu siedzieć w Admiralicji i realizować te same zadania, przeciwko temu samemu wrogowi i w tych samych miesiącach roku – naprawdę ciężko było przewidzieć taki obrót spraw. 

W niedzielę 17 września okręt Jego Wysokości "Courageous" został storpedowany i zatopiony przez okręt podwodny wroga. Okręt ten został natychmiast zaatakowany przez jeden z naszych statków zwiadowczych i mamy wszelkie powody, by sądzić, że został zniszczony. Na pokładzie Okrętu Jego Wysokości "Courageous" znajdowało się 1.202 oficerów i członków załogi; nieco poniżej pełnej ładowności, gdyż zaokrętowano mniejszą liczbę samolotów. Dużą część ocalałych uratowały niszczyciele i statki handlowe – łącznie 687 oficerów i członków załogi. Dowódca, kapitan Makeig-Jones, spoczął na dnie morza wraz ze swoim statkiem. Nazwiska osób, które przeżyły katastrofę, podawane są do wiadomości przez Ministerstwo Informacji, w miarę napływających doniesień.

Dzięki relacjom ocalonych, do publicznej wiadomości dotarły już opisy męstwa załogi okrętu. W imieniu rządu Jego Królewskiej Mości i Rady Admiralicji chciałbym wyrazić głębokie współczucie dla tych, których ta tragedia pogrążyła w żałobie.

Z przykrością informuję Izbę, że katastrofa może okazać się większych rozmiarów niż wskazywały wcześniejsze doniesienia. Na tyle, na ile udało się ustalić, na pokładzie było 1418 osób, z czego 315 załogi, a 1103 pasażerów, z których około 800 posiadało brytyjskie lub europejskie paszporty, a ponad 300 posiadało paszporty Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Potwierdzono już, że katastrofa była spowodowana atakiem łodzi podwodnej, bez ostrzeżenia. O godzinie 19.45 czasu lokalnego w niedzielę, 3 września, torpeda uderzyła w rufę statku, za maszynownią od strony portu, gdy znajdował się 250 mil na północny zachód od wybrzeża Irlandii. Wkrótce po tym, jak torpeda uderzyła w statek, okręt podwodny wyszedł na powierzchnię i wystrzelił pocisk, który eksplodował na pokładzie „C”. Okręt podwodny krążył wokół tonącego statku i był widziany przez wiele osób, w tym ocalałych Amerykanów, z których znaczna liczba - jak sądzę 12 lub więcej - złożyła w tej sprawie pisemne oświadczenia pod przysięgą.

Z przykrością informuję Izbę, że zeszłej nocy około 23:00 w Admiralicji otrzymano sygnał z informacją, że o 20:59 parowiec “Athenia” został storpedowany na pozycji około 200 mil na północny-zachód od Irlandii. Rozkazy ruszenia z pomocą zostały już wydane przez dowódców lokalnych. Krótko po północy cztery niszczyciele zdążały już z dużą prędkością na miejsce zdarzenia. Powinny być na pozycjach dziś rano około 10:00. Kolejny sygnał otrzymano od kapitana “Athenii” około 1 w nocy. Stwierdzano w nim, że spośród 1400 pasażerów część wciąż znajduje się na pokładzie a statek tonie szybko.  Zobacz więcej

Zostaje Pierwszym Lordem Admiralicji

15:17

11:25

Nie chodzi tu o Gdańsk czy o Polskę. Walczymy, aby zachować cały świat od zarazy nazistowskiej tyranii i w obronie wszystkiego, co jest dla człowieka najświętsze. To nie jest wojna o dominację, zdobycze imperialne czy korzyści materialne; celem tej wojny nie jest pozbawienie jakiegoś kraju dostępu do słońca ani możliwości postępu. To wojna o ustanowienie na niepodważalnym fundamencie praw jednostki, to wojna o ustanowienie i przywrócenie praw człowieka. Może wyda się to paradoksalne, ale wojna w imię wolności i prawa wymaga zrezygnowania na pewien czas z wielu drogo cenionych wolności i praw. Przez ostatnie kilka dni Izba Gmin głosowała nad kilkunastoma projektami ustaw, które przekazują organowi wykonawczemu nasze najdrożej cenione tradycyjne prawa. Jesteśmy pewni, że prawa te nie będą nadużywane, nie zostaną użyte dla realizacji interesów klasowych czy partyjnych, będą strzeżone i pielęgnowane. Z ufnością czekamy dnia, kiedy nasze wolności i prawa zostaną przywrócone i kiedy będziemy mogli się nimi dzielić z ludźmi, którym te błogosławieństwa są nieznane.

Jak wiecie, wykorzystuję każdą chwilę i poświęcam całą moją energię, żeby wywiązać się z umowy. To ulga w czasach takich jak te, móc uciec w inne stulecia. Na szczęście są nadzieje, że Chamberlain nie ustąpi.

To ostatni obraz, jaki dane jest nam namalować w spokoju na dłuższy czas.

maluje w Chateau St Georges Motel

Trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z nową bronią, zbroją o wielkiej sile, na której Niemcy bez wątpienia się koncentrują, i że lasy będą szczególnie kuszące dla takich sił, jako że będą oferowały kryjówkę przy ataku z powietrza.

przenosi się do Paryża
ogląda ćwiczenia myśliwców

Cisza nad całą Europą, powiem nawet nad całym światem, przerywana jedynie głuchymi odgłosami japońskich bomb spadających na chińskie miasta, chińskie uniwersytety i w pobliżu brytyjskich i amerykańskich statków. Ale Chiny są daleko, po co się tym martwić? Chińczycy walczą o to, co twórcy amerykańskiej konstytucji w górnolotnym języku nazwali: “Życie, wolność i dążenie do szczęścia”. I wygląda, że walczą bardzo dobrze. Wielu poważnych obserwatorów uważa, że wygrają. W każdym razie, życzmy im powodzenia! Dodajmy im otuchy – jak Wasz prezydent w zeszłym tygodniu, kiedy poinformował o rozwiązaniu umowy handlowej. Ostatecznie Chińczycy toczą naszą walkę, walkę o demokrację. Bronią ziemi, która od zarania dziejów należała do nich, przed okrutną agresją, które nie sprowokowali.

Dodajcie im zza oceanu zachęty – nikt nie wie, na kogo przyjdzie kolej. Jeśli zwyczaje dyktatur wojskowych atakowania innych krajów i innych narodów bombami, pociskami i kulami, zwyczaje wykradania cudzej własności i mordowania rozprzestrzeni się zbyt szeroko, nikt z nas nie będzie mieć prawa myśleć o letnich wakacjach przez dłuższy czas.