New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Niemieckie żądania terytorialne zdają się nie ograniczać tylko do Gdańska; rosną z godziny na godzinę. Hitler naciska na nasz rząd, aby wysłał do Berlina przedstawiciela zaopatrzonego we wszelkie pełnomocnictwa, które pozwolą mu scedować na rzecz Niemiec część naszego terytorium.

Dzięki Bogu mamy silną armię strzegącą granic oraz aliantów, którzy je zagwarantowali. Nasz minister spraw zagranicznych jasno postawił sprawę w maju, mówiąc, że jest gotowy do podjęcia negocjacji z kanclerzem Niemiec, zaznaczając jednak, że są dla nas wartości cenniejsze nawet niż pokój. Tymi słowami wyraził odczucia całego narodu.

W niedzielę nastąpił nowy incydent w Gdańsku. W nocy zaginęła nasza motorówka z 3 urzędnikami celnymi. Dopiero w południe - po licznych zabiegach - Senat Gdański poinformował, że inspek­torzy celni Gudakowski i Słowikowski oraz kierowca motorówki Górny zostali zaaresztowani przez policję gdańską z powodu sil­nego podejrzenia o przemyt ulotek (pilnowali od strony mo­rza dostępu do stoczni Schichau - przemyt broni).

Wiele dziś ekscytacji w oficjalnych polskich kręgach. Narady Śmigłego-Rydza, Becka i generałów. Polski żołnierz został zastrzelony na granicy z Gdańskiem. Rezultat: wydany dzisiejszej nocy rozkaz, w którym instruuje się polskie oddziały, żeby strzelały do każdego przekraczającego granicę gdańską i bez ostrzeżenia.

Lunch u ambasadora Biddle. Jest pełen entuzjazmu dla swojej pracy i ma same dobre wiadomości, chociaż nie zawsze zgadzam się z jego wnioskami. Jest bardzo propolski, co jest naturalne, i  bardzo mi odpowiada. Biddle obawia się, że Francuzi i Brytyjczycy znów będą się starali załagodzić sytuację. Sugeruje też, że profesor Burckhardt, Wysoki Komisarz Ligi Narodów w Gdańsku, Szwajcar, który widział Hitlera w Berchtesgaden w ostatni weekend, może okazać się kolejnym Runcimanem.

W związku z podróżą Burckhardta, noszącą cechy negocjacji, oświadczyłem dziś ambasadorowi angielskiemu i francuskiemu, że rząd Polski uważa zachowanie Wysokiego Komisarza Ligi Narodów za niewłaściwe, gdyż p. B. prowadzi jakieś rozmowy z Rządem Rzeszy, nie należącej do Ligi, oraz innymi Mocarstwami niewątpliwie na temat Gdańska poza plecami Rządu Polskiego, który ze względu na statut Wolnego Miasta i jako członek Ligi winien być najpierw o wszystkim informowany. Zobacz więcej

Informacja z Gdańska o aresztowaniu 2 inspektorów celnych i mo­torówki. Poinformowałem pana premiera i ministra Becka.

W sprawie sytuacji w Gdańsku: Hitler nie jest jeszcze gotów na ostateczną rozgrywkę. W przeciwnym razie Senat Gdańska nie wycofałby się tydzień temu, kiedy, po poinformowaniu Polski, że polscy celnicy w Gdańsku muszą zaprzestać wykonywania swoich funkcji, dał Polsce ultimatum i wycofał rozkaz. Ale może to być jedynie tymczasowe niemieckie niepowodzenie.

Według informacji ze źródeł zagranicznych minister Ribbentrop miał wystosować do ministra Bonnet list, w którym sprecyzował stanowisko Rzeszy wobec zagadnienia Gdańska i zażądać miał od rządu francuskiego nie mieszania się w sprawy wschodniej Europy należące wyłącznie do Niemiec.

W liście swym wysłanym w połowie lipca roku bieżącego minister von Ribbentrop omawiając zdecydowaną postawę Francji w sprawie Gdańska przestrzega w tonie stanowczym rząd francuski przed mieszaniem się do spraw Europy Wschodniej stwierdzając, iż jest to domena Niemiec, które jedyne są powołane do regulowania stosunków w tej części Europy. Zobacz więcej

Gdańska policja polityczna zaaresztowała z nieznanej dotychczas przyczyny pracownika PKP obywatela gdańskiego, Polaka Wenta, obywatela polskiego Jana Damaszkego, pracownika stoczni gdyńskiej, oraz obywatela gdańskiego narodowości polskiej, Eugeniusza Aulicha, długoletniego członka Gminy Polskiej Związku Polaków w Gdańsku.

Nadałem transmisję do Nowego Jorku z Gdyni zamiast Gdańska. Niemcy w Berlinie nie chcieli powiedzieć tak lub nie. Polacy w Warszawie dorzucili się z galanterią. Zadowolony z wygrania z próbami uciszenia mnie przez nazistów. Planowałem przejechać te dwanaście mil z Gdańska do Gdyni, ale mój niemiecki szofer się przestraszył, powiedział, że w gdańskim samochodzie Polacy by do nas strzelali. Popędziłem na dworzec i złapałem pociąg. Diabelsko trudna sprawa, znaleźć studio radiowe w Gdyni. Nikt nie wiedział, gdzie się znajdowało. Nie było go w książce telefonicznej. Centrala telefoniczna nie wiedziała. Wojsko – marynarka – policja – nikt nie wiedział. Wreszcie, kiedy już porzuciłem wszelką nadzieję na transmisję, odkryliśmy je w budynku poczty. Zobacz więcej

Senator Henry Lemery zamieszcza na łamach „Der Elsaesser” znamienny artykuł pod tytułem „Nie ma kompromisu w sprawie Gdańska”. Autor uważa pogłoski o układzie polsko-niemieckim w sprawie Gdańska za manewr propagandy niemieckiej mający na celu osłabienie stanowiska Polski.

„Można sądzić – pisze autor – że Hitler wbrew silnym ostrzeżeniom ze strony Polski Anglii i Francji myśli, że pokona wszystkie trudności i zdobędzie Gdańsk bez wojny. Byłoby jednak ślepotą nie zdawać sobie sprawy, że znana już taktyka niemiecka nie odniesie skutku na odcinku polskim. Zobacz więcej

Coraz bardziej mam wrażenie, że nie chodzi tu o Gdańsk i że tracę tu czas. Chodzi tu o niepodległość Polski albo o dominację Niemiec nad nią. Muszę jechać do Warszawy. Rozmawiałem dzisiaj kilka razy z Berlinem. Berlińscy radiowcy ociągają się w sprawie sprzętu do mojej jutrzejszej audycji stąd. Zadzwonię do Polskiego Radia w Warszawie, żeby sprawdzić, czy mają mikrofon w Gdyni. Mógłbym mówić stamtąd. Nie podoba mi się, że Niemcy całkowicie utrudniają mi mówienie, skoro przeszedłem już całą tę drogę i mam coś do powiedzenia. Tutejsi naziści są bardzo chłodni w stosunku do mnie.

W nocy ze środy na czwartek polski strażnik graniczny Ludwik Pieczychlebek patrolujący odcinek graniczny pod Rudą Śląską, zauważył na terytorium polskim trzech osobników przekradających się z Niemiec do Polski. W chwili, kiedy strażnik graniczny wezwał ich do zatrzymania się, został z tyłu znienacka napadnięty, uderzony tępym narzędziem w głowę i powalony na ziemię. Kilku osobników rzuciło się na strażnika usiłując mu wyrwać karabin. Jeden z napastników przyłożył strażnikowi rewolwer do głowy, jednak strażnik zdołał napastnika chwycić za rękę i odwrócić ją tak, że broń wypaliła w głowę napastnika, kładąc go trupem na miejscu.

Wyzywający ton prasy niemieckiej nie ustaje. Kampania antypolska wzmaga się. Wyraźne instrukcje co do tez, jakimi operować mają publicyści niemieccy, wynikają jasno z jednobrzmiących prawie w całej prasie treści zdań i zwrotów, jak np. Rzesza w ciągu kilku lat usunęła pokojowo szereg “zarzewi wojennych” w Europie i potrafi się załatwić i z tym ogniskiem (mowa o Gdańsku). Polska jest przestrzeżona - pisze zdenerwowana prasa niemiecka, nie zapominając przy tym o ukłonie w stronę Francji i Anglii, i zniecierpliwionym apelem o wyrozumiałość zawartym w słowach: mocarstwa zachodnie powinny jak najszybciej zrozumieć, że podtrzymując Polskę, igrają z ogniem.

Gdańsk gauleiter ForsterGdańsk gauleiter Forster | dygnitarz hitlerowski, gauleiter Gdańska. W sierpniu 1939 ogłosił się zwierzchnikiem miasta. i towarzyszące mu osoby przybyły wczoraj do Gdańska z dwudniowej wizyty u kanclerza Hitlera w Berchtesgaden. W drodze powrotnej gdański gauleiter wstąpił do Pragi Czeskiej. O wynikach rozmów między kanclerzem Hitlerem A. Forsterem nie przedostały się dotąd żadne informacje do wiadomości publicznej. W Gdańsku zapowiedziano natomiast, że dziś w czwartek o godzinie 8 wieczorem na Długim Rynku odbędzie się wielkie zebranie protestacyjne całej ludności Gdańska, na którym przemawiać będzie gauleiter Forster.