New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Proszę o rychłe porozumienie się z Watykanem, czy możliwe przechowanie czasowo arrasów i skarbca Wawelu ewakuowanych poufnie do Bukaresztuso. Transport poszedłby samochodami pod nadzorem dotychczasowego kustosza, Świerza-Zaleskiego. Cortesi obiecał telegrafować również jeszcze. Proszę traktować sprawę jako specjalnie tajną. Proszę o telegraficzną odpowiedź.

✍    Also today

Polska próbowała złapać dwie sroki za ogon. Miała pakt z Francją przeciwko Niemcom + z Niemcami przeciwko Rosji. Więc wahała się z przyjęciem pomocy od Francji, kiedy Niemcy zaczęły naciskać. Wynik: Niemcy + Rosja namówiły się na rozbiór Polski. Tłumaczenie Polaków, dlaczego nie przyjęli pomocy od Francji: "Nie chcieliśmy być francuską kolonią!”

Zaczynam wierzyć, że Warszawa się poddała. Podobno z braku wody. W zgliszczach domów drzewa na opał dość. Można by destylować wodę z Wisły do picia. A do mycia i porządkowania wystarczy wiślna. Wygląda na prawdę – bo i radio niemieckie przyznaje, że w Prusach Wschodnich toczy się wielka bitwa. A wtedy poddanie Warszawy bez wyczekania na wynik bitwy jest klęską strategiczną. Rozbrojenie żołnierza broniącego Warszawy uwalnia duże siły niemieckie mogące rozstrzygnąć losy tej bitwy na korzyść Niemców. Ale ostatecznie niczego na pewno nie wiemy.

Pojechałem do mojego biura w barakach Schneidera: wpadłem do francuskiego dowódcy garnizonu (pułkownik Marchal), zjedliśmy razem lunch, okazało się, że polował w Pau i znaleźliśmy wielu wspólnych znajomych, o których sobie rozmawialiśmy, tak że obiad okazał się wielkim sukcesem. Francuskie niechlujstwo, brud i nieefektywność są moim zdaniem gorsze niż kiedykolwiek; z drugiej strony nikt nie jest milszy od Francuzów. Po południu odwiedził mnie książę Gloucester w towarzystwie Munstera oraz szef administracji wojskowej (Brownrigg). Pojawili się również Montgomery [3. dywizja] i Hotblack. Zebraliśmy w KG niezłe grono, ciekawe czy wszyscy wniosą równie cenny wkład?

Wrzesień przeszedł pod znakiem wojny z Niemcami i niespodziewanego jej przebiegu, który nas oszołomił i zaskoczył. Polska została zawojowana, podzielona… Bombardowania, zdobycie Lublina… Pierwsze zarządzenia okupantów.. Ewakuacje na Wschód i powrót do domów… Spotkaliśmy się tylko z Milkiem, Marysią i Lusikiem . O mamie i Bromku nic nie wiemy...

Pogoda ładna, bez wiatru. Dość ciepło. Dalej wyrywam chwasty. Dotarłem już prawie do treliażu. Biała róża ma się dobrze. Podsypałem brokuły azotanem potasu. Zebrałem więcej jabłek. Na drzewie zostało jeszcze 5–8 kilo, ale nie wiadomo, ile jeszcze wyrośnie. Zostawiam tylko te duże.

Przeniesiono nasz batalion w całości do granicy, umieszczono na skraju suchego lasu sosnowego, w którym z bliska można było zobaczyć zdziwione, nieprzestraszone zające. Za lasem były ziemie estońskie – bezleśne pole łagodnie opadające w dolinę. Całkiem blisko ode mnie stała wysoka drewniana wieża, na szczycie której, plecami do nas, siedział estoński żołnierz z karabinem i machał nogami. Niedaleko od niego chłop orał ziemię pługiem. I to wszystko. Stałem w zdumieniu, pytając się: z kim walczyć? Tak w półbojowych okolicznościach, w oczekiwaniu na ofensywę oddziału, przesiedzieliśmy w okopie do popołudnia, kiedy otrzymaliśmy wiadomość, że nasze jednostki regularne, zgodnie z ustaleniami z rządem estońskim, wkroczyły do Estonii.

Gdy podjeżdżaliśmy do Stoczka, zaczęły się te spalone wsie, o których słyszałam. Z każdej chałupy został tylko komin, rozszerzony w dole, i przytulony do niego piec kuchenny. Na jednym widać jeszcze wpuszczone w blachę czarne żelazne garnki, przy innym – obstawionym paru wetkniętymi w ziemię gałęźmi choiny – stała kobieta i coś gotowała, uczepiona całym swoim życiem tych szczątków. W popieliskach walały się poskręcane blaszane naczynia, szczątki sprzętów. Wjechaliśmy do Stoczka.



Niezadowolenie sowietów w stosunku do Estonii bo już bardzo groźne i w Estonii. Gdy rano już o niepodległość, wiszącą na włosku, a zależną już wyłącznie od łaski Sowietów. Po Estonii mogłaby przyjść kolej na Łotwę, a potem może i na Litwę. Po zmiażdżeniu rządów „pańskich” w Polsce równie uzasadniona byłaby likwidacja rządów „kułackich” w krajach bałtyckich. Prawda, że Estonii narzucone zostały załogi sowieckie, że Sowiety zajęły w tym kraju placówki lotnicze i dla floty, że Estonia stała się w istocie krajem wasalnym, ale bądź co bądź zachowana została zasada nietykalności ustroju gospodarczego i społecznego, a także państwowość sama.

Wszystkie oddziały wycofane na pozycje za linią Maginota. Tylko oddziały zwiadowcze, oczy dywizji, trzymają się z przodu i cofają stopniowo, aż do momentu, gdy zastępuje je inna dywizja. Ci ludzie są naszymi radarami, tarczą; przygotowują nasze ataki lub osłaniają odwrót. Działają jako bardzo mobilna, ale cienka osłona, rażąca intensywnym ogniem z broni automatycznej. Ewakuujemy się z ziemi odebranej Szkopom. Zastanawiam się, czy to dobra taktyka? Szkopi są coraz bardziej agresywni. Kapitan Vinchon z oddziału zwiadowczego zajął niemiecką wioskę; w pół godziny spadło na niego 500 pocisków 105mm, musiał odpuścić i wróg zajął wieś. Ale w nocy Vinchon odzyskał ją za pomocą granatów ręcznych. Zginęło w sumie trzynaście osób. Vinchon jest notariuszem w Rheims, jednym z najlepszych. Tydzień temu byliśmy razem na obiedzie.

Pojechałem do Berlina.

Führer podziękował Grupie Armii i jej dowódcom. Oświadczył, że jeśli wojny nie da się zakończyć środkami dyplomatycznymi, będzie zmuszony zażądać decyzji. Kompromis nie wchodzi w grę.

Brauchitsch [Naczelny Wódz Armii] i Halder [Szef Sztabu Generalnego) wyznaczyli mi nowe zadanie. Mam jak najszybciej zrezygnować z dowództwa na wschodzie i udać się do Berlina. Moi ludzie jadą ze mną. Dobrze, bo są, poza kilkoma wyjątkami, wybitni.