New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

18:45

Obywatele! Ciężki był dla Warszawy dzień dzisiejszy. Pociski nieprzyjacielskiej trafiały w setki domów. Ale przede wszystkim biły w Zamek, biły w katedrę, biły w kościół jezuicki, biły w bardzo wiele drogich naszemu sercu miejsc. Te barbarzyńskie metody bicia specjalnie w kościoły lub pamiątki narodowe, jak Zamek, czy Belweder. Te barbarzyńskie metody, które nic wspólnego z wojną nie mają, które nie są wojną, które są metodami bandyckimi, muszą obudzić gniew, srogi gniew, który pomści te wszystkie krzywdy, których ludność Warszawy dzisiaj doznaje.

18:30

Zobaczyłam w górze samolot. Potem jeszcze jeden, trzeci, piąty, ósmy, pojawiały się na niebie jak kamienie podrzucane na tle oświetlonego okna. To siły powietrzne opuszczają Polskę.

"Spodziewa się pan wielu uciekinierów?" - spytałam kapitana rumuńskiej straży granicznej.

"Wielu z tych ludzi czeka już dwanaście godzin".

Po dłuższej dyskusji kapitan przepuścił nas i weszliśmy na most, pod którym wiła się stalowoszara wstęga Dniestru. Zastanawiałam się, jak daleko sięga chaos po stronie polskiej; czy wszędzie w powietrzu świszczą kule?

Gdy zaczęły nas mijać grupy uciekinierów, zorientowałam się, że są pośród nich polscy żołnierze; nie przemieszczali się w szyku, lecz maszerowali z pustym wzrokiem, charakterystycznym dla ludzi wykonujących rozkazy.

„Dlaczego opuszczacie Polskę?"

"Nie mam pojęcia, proszę pani. Jeszcze z nikim nie walczyliśmy. Taki dostaliśmy rozkaz, więc idziemy. Myślę, że ktoś chce zrobić z nas głupców i tchórzy".

18:15

Ten bolesny dzień zakończyła pokrzepiająca krótkofalówka z Warszawy, że wprawdzie Zamek i Belweder i inne liczne budynki zbombardowano, że jednak Warszawa się broni.

18:00

Wydałem rozkaz jako dowódca garnizonu w Nowogródku. Nakazałem miejscowym władzom i mieszkańcom, by pilnowali porządku. Sklepy mogą działać dalej. Radziecki rubel jest wart teraz tyle samo, co polski złoty. Wydałem też rozkaz oddania broni i sprzętu wojskowego. Polscy oficerowie muszą zgłosić się do miejscowego kierownika.

17:30

Rosja napadła na Polskę. Dowiaduję się tego o piątej od Paula, który przynosi również listy. Mocno zaniepokojony. Mogę zaakceptować wojnę tylko wtedy, gdy myślę, że wygramy. Zdaję sobie sprawę, jak głupio przekonywałem sam siebie, że to się skończy najdalej za rok i że nie przyniesie żadnych zmian. Moje dawne życie przywarło do mnie jak strup. Bez żalu zgodziłem się od niego oderwać, tylko dlatego, że miałem nadzieję wrócić do niego później, w niezmienionej formie. 

17:00

Dzisiaj także Rosjanie wmaszerowali do Polski, „aby doglądać interesów rosyjskiej mniejszości”. Polska jest teraz chyba zupełnie na kolanach. Zamierza oczywiście wysłać do Niemiec parlamentariusza.

Na froncie zachodnim nie dzieje się nic specjalnego, ale według dzisiejszych gazet Hitler przygotowuje jakąś ogromną ofensywę lotniczą na Wielką Brytanię. Na morzu jest niespokojnie; wybuchy min, torpedowania bez liku. Dopłynięcie do Niemiec jest chyba raczej wykluczone, jak sądzę.

16:30

Pojechałem do Broadheath na poranną mszę. Po śniadaniu, kiedy inni poszli do kościoła, przez około godzinę spacerowałem po polach. Wróciłem do domu w sam raz, by usłyszeć w radiowym biuletynie informacyjnym o godzinie 12.00 wstrząsające wieści o inwazji Rosji na Polskę. Oświadczenie rządu sowieckiego to nieudolna próba usprawiedliwienia aktu bezgranicznej chciwości i szczytu niemoralności – bez wątpienia najbardziej odrażający dokument, jaki stworzyła współczesna historia. Po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny poczułem się naprawdę przygnębiony i wściekły, że nie potrafimy podjąć skutecznych działań, aby zapobiec temu bezprawiu. Z drugiej strony pamiętam, jak niecały rok temu myślałem, że Polacy zasłużyli sobie na najgorsze po tym, jak potraktowali Czechów i że gdyby kiedyś na nich przyszła pora, to nikt by im nie współczuł. 

16:00

Pojechałam na rynek, a potem do Khreshchatyk. Chciałam kupić buty dla dzieci. Nie mają w czym chodzić. Wracając z Khreshchatyk, usłyszałam w tramwaju wiadomość: „Nasze wojska przekroczyły granicę”. Powiedzieli, że radio wyemitowało raport Mołotowa, w którym stwierdzono, że Armia Czerwona wyruszy, by wyzwolić swoich braci - Ukraińców i Białorusinów na terenie Polski.

Nie wiem, jak udało mi się nie rozpłakać, moje serce ogarnął taki ból. Ci, którzy mają w Polsce krewnych i przyjaciół, martwili się, słuchając tych wiadomości; pozostali obserwowali obojętnie, nie brali udziału w rozmowach. Chciałam jak najszybciej dostać się do domu.

15:30

Sytuacja polityczna całkowicie niefortunna. Pokój za kilka tygodni i Hitler w pełni władzy? A może Anglia i Francja będą jednak walczyć? Ale jak, gdzie i z jakimi szansami na sukces? Z jednej strony, Niemcy wydają się mieć teraz wszystkie, ale to naprawdę wszystkie, atuty w ręku. Z drugiej strony, skąd się bierze coraz większy niedobór żywności? I czy Anglia kiedykolwiek bez walki przyznała się do porażki? Czy kiedykolwiek na ślepo podjęła walkę w obronie przegranej sprawy???

15:15

Brześć Litewski upadł. Wkroczenie wojsk rosyjskich na terytorium Polski. Pierwsze spotkanie wojsk rosyjskich i niemieckich.

14:45

Radio złe i skrzeczące, rzadko słyszalne, przynosi wciąż gorsze wieści: Zamek i Katedra zbombardowane, zarządzona ewakuacja ludności. Stacja francuska nadaje tekst od Prezydenta Mościckiego, który opuścił Polskę. Koniec brzmi: „Opatrzność wymierzy sprawiedliwość”. Wczorajsza ostatnia wiadomość, że armia Sowiecka wkroczyła na terytorium Polski.

14:30

Większy optymizm dzisiaj co do postawy rosyjskiej. Chcielibyśmy wierzyć, że ich najazd na Polskę to tylko środek ostrożności lub element taktyki szantażu wobec Niemców. Wczoraj kapral Paul powiedział bardzo stanowczo: "Jeśli Rosjanie wejdą do gry, nie będziemy już musieli za wszelką cenę akceptować warunków pokojowych".

14:00

Według oficjalnych doniesień, wojska rosyjskie zaatakowały Polskę. Ci, którzy odnoszą korzyści z wojny, handlu piwem i gry w skata, wygrywają. Czwarty rozbiór Polski stał się faktem dokonanym. To jest właśnie obraz, który nabiera kształtu w umysłach moich współobywateli. Znów jestem osamotniony — w głowie mi się nie mieści, że Rosja robi cokolwiek dla dobra Niemiec. Przecież Hitler w swojej książce "Mein Kampf" wprost pisze, że powiększenie przestrzeni życiowej Niemiec jest możliwe tylko poprzez zajęcie ziem na Wschodzie, a zatem każdy rozsądnie myślący człowiek musi widzieć czarno na białym, że brutalna konfrontacja ze Słowianami jest nieuchronna.

13:30

Mamy czwarty rozbiór Polski, nie obowiązuje już hasło: "ZSRR nie potrzebuje stawiać nogi na obcej ziemi", a "braterstwo krwi", wyzwolenie "braci" (słowiańskiego pochodzenia) i cała ta nacjonalistyczna terminologia okazują się zwykłą faszystowską hipokryzją. To się odnosi zarówno do niemieckich faszystów, jak i do wojsk radzieckich.

13:15

Co stało się przez te parę dni, o Boże! Kraj, którego już jakby nie ma – czy to możliwe! Te miasta – jak Lwów, Kraków – nie odzywają się już przez radio, miasta, do których nie ma pociągów, do których nie można wysłać depeszy, z których nie mogą przyjść listy ani gazety! Warszawa...