New post
01/08 02/08 03/08 04/08 05/08 06/08 07/08 08/08 09/08 10/08 11/08 12/08 13/08 14/08 15/08 16/08 17/08 18/08 19/08 20/08 21/08 22/08 23/08 24/08 25/08 26/08 27/08 28/08 29/08 30/08 31/08 01/09 02/09 03/09 04/09 05/09 06/09 07/09 08/09 09/09 10/09 11/09 12/09 13/09 14/09 15/09 16/09 17/09 18/09 19/09 20/09 21/09 22/09 23/09 24/09 25/09 26/09 27/09 28/09 29/09 30/09 01/10 02/10 03/10 04/10 05/10 06/10 07/10 08/10 09/10 10/10 11/10 12/10 13/10 14/10 15/10 16/10 17/10 18/10 19/10 20/10 21/10 22/10 23/10 24/10 25/10 26/10 27/10 28/10 29/10 30/10 31/10

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Prasa niemiecka z „Voelkisher Beobachter” na czele nie ustaje w swych atakach na Polskę. W sobotę występowała ze stwierdzeniem o rzekomym zagrożeniu tranzytu przez Pomorze. Pisma niemieckie w swych nowych agresywnych wystąpieniach zmierzają do wniosku, że ogólna podstawa komunikacji jest jakoby zachwiana i piszą, że sprawa „w całej rozpiętości całej powadze zbliża się do rozwiązania”.

Drugim tematem ataków prasy niemieckiej jest twierdzenie, że Polska rozpoczęła wojnę przeciwko niemieckiej mniejszości, wyzywając w ten sposób wielkie Niemcy, które przecież muszą dbać o prawa życiowe Niemców nie tylko na terenie Rzeszy.

✍    Also today

Führer uważa, że biorąc pod uwagę obecną sytuację i możliwość dojścia w każdej chwili do poważnych wydarzeń (Niemcy nie zamierzają dalej tolerować polskich prowokacji), wskazane jest szybkie wyjaśnienie stosunków niemiecko-sowieckich i wzajemnych stanowisk wobec bieżących zagadnień. Z tego powodu niemiecki Minister Spraw Zagranicznych Pan von Ribbentrop wyraża swoją gotowość, począwszy od 18 sierpnia, by przyjechać samolotem w dowolnym momencie do Moskwy z uprawnieniami od Führera do negocjowania szeregu kwestii niemiecko-sowieckich oraz, jeśli będą ku temu odpowiednie warunki (gegebenenfalls), do podpisania stosownych traktatów.

Duce, który na początku odmówił działania niezależnego od Niemców, dzisiaj, po przeanalizowaniu dokumentów, które mu przedłożyłem, i po naszych rozmowach, jest przekonany, że nie możemy ślepo kroczyć za Niemcami. Jednak miał jedno zastrzeżenie: chce mieć czas na przygotowanie zerwania ustaleń z Niemcami i zrobi to w taki sposób, żeby nie zerwać stosunków nagle i brutalnie.

(1) jeśli demokracje zaatakują, powinniśmy być w stanie „honorowo” uwolnić się od Niemców;

(2) jeśli demokracje to po prostu przełkną, bez walki, powinniśmy to wykorzystać, aby raz na zawsze rozliczyć się z Belgradem.

W tym celu przydatne wydaje się sporządzenie w formie pisemnej wniosków z Salzburga. Jest to dokument, który moglibyśmy albo publicznie wyciągnąć, albo zostawić pogrzebany w archiwach, w zależności od potrzeb. Ale Duce jest coraz bardziej przekonany, że demokracje będą walczyć. „Nie ma sensu - mówi - wspinać się na dwa tysiące metrów w chmury. Być może jesteśmy tam bliżej Wiecznego Ojca, jeśli On istnieje, ale z pewnością jesteśmy dalej od ludzi. Tym razem oznacza to wojnę. A nie możemy brać udziału w wojnie, ponieważ nasza dola nie pozwala nam tego zrobić. ”

 

Rozmowy, które dziś z nim prowadziłem, trwały sześć godzin. I mówiłem do niego z brutalną szczerością.

W odpowiedzi na naszą propozycję podjęcia niezwłocznie rokowań o traktat polityczny otrzymałem wczoraj nocą list od lorda Halifaxa, w którym proponuje rozpoczęcie rozmów jutro we środę: „o ile polski radca prawny byłby na miejscu w tym terminie” lub jak najrychlej po tej dacie.

Byłbym wdzięczny Panu Ministrowi za przysłanie jak najprędzej Kulskiego, a jeśli to niemożliwe, o wiadomość, kiedy się mogę go spodziewać. W każdym razie muszę dać H. rychłą odpowiedź co do terminu i ewentualnie procedury.

Już dawno nie mówiłam z Tobą, dawno. Minęły już świadectwa, już wakacje mają się ku końcowi, a ja nie mówiłam jeszcze z Tobą. Byłam na wsi u ciotki, byłam w Warszawie, widziałam się z mamusią i znów jestem. Ale Ty o niczym nie wiesz. Ty leżysz zamknięty, pozostawiony z moimi myślami i nie wiesz, że jest tajna mobilizacja nas, nie wiesz, że Rosja zawarła pakt z Niemcami, nie wiesz, że ludzie zaopatrują się w żywność, że wszyscy czuwają i czekają... wojny. Więc gdy się żegnałam z mamusią, uścisnęłam ją mocno. Chciałam powiedzieć wszystko tym niemym uściskiem, chciałam zabrać jej duszę i zostawić moją, bo kiedy???

 

Ten uścisk matczyny

Jedyny ostatni

Na wszystkie zostanie dni

Na łzy, nieszczęścia

Na trudy i znoje

Będziemy obie ja i ty

Jak promyk zalśni

 

Ja dziś nie mogę myśleć logicznie. To podobno „spleen” się nazywa, coś przelatuje błyskawicznie, potem gdzieś we mgle się rozpływa. Zygzaki, kółka, pasy, mgła... mgła różowa, zielonkawa. Nie. Niczego nie jestem ciekawa. Jedna myśl tylko się plącze ciągle, jedna i wciąż ta sama. Mama... wojna... brązowe pantofle... brązowe pantofle... wojna... mama.

Pod grozą ostrzeżeń Polski i Francji toczyły się rozmowy w Salzburgu. Zamiast trwać tylko kilka godzin, jak to pierwotnie zapowiadano, obrady w Salzburgu przeciągnęły się trzy dni. Jest to jedyna pewna informacja, na którą zwraca uwagę prasa francuska, omawiając bez zbytniego zaniepokojenia zakończone wreszcie w niedzielę po południu tajemnicze rozmowy Hitlera i Ribbentropa z min. Ciano.

L'Indifférent Jeana-Antoine Watteau został zwrócony do Luwru.

Trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z nową bronią, zbroją o wielkiej sile, na której Niemcy bez wątpienia się koncentrują, i że lasy będą szczególnie kuszące dla takich sił, jako że będą oferowały kryjówkę przy ataku z powietrza.

Premiera "Czarnoksiężnika z Krainy Oz"

Zanim zapoznałem się z twoim projektem, zostałem uderzony. Jakże różni się to od projektu, który przedstawiłem, jak i wniosków z 6 kwietnia podczas wizyty pana Becka w Londynie. Powody niektóre z tych zmian nie są dla nas jasne, ale twój doradca prawny niewątpliwie będzie w stanie udzielić niezbędnych wyjaśnień. Jedynym punktem, który chciałbym teraz przedstawić, jest to, że poufny protokół sugerowany przez polski rząd nie obejmuje Rumunii, która rozmawialiśmy tak dużo o wizycie pana Becka, ale o krajach bałtyckich, o których wspomnieliśmy tylko krótko przy tej okazji.