New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Zgadzamy się, że w odpowiednim momencie na pewno będziemy musieli podjąć konkretne działania. Ale sądzimy, że ten moment jeszcze nie nastał. Możliwe, że się mylimy, ale wydaje nam się, że pośpiech może pogorszyć sprawę i ułatwić przeciwnikom zawarcie sojuszu. Rozumiemy, że w trakcie operacji jedna ze stron lub obie strony mogą zostać zmuszone do czasowego wyjścia poza wąsko pojmowany interes obydwu stron, ale takie przypadki nie mogą uniemożliwić dokładnej realizacji przyjętego planu.


W 1939 r. zawarto umowę handlową między ZSRR a Polską, której strona sowiecka zamierza przestrzegać. Jeśli chodzi o dostawy materiałów wojskowych z ZSRR do Polski, a także tranzyt przez ZSRR z innych krajów, jest to mało prawdopodobne przy obecnej sytuacji międzynarodowej, gdy Niemcy, Polska, Anglia i Francja już uczestniczą w wojnie, a Związek Radziecki nie chce być wciągany w tę wojnę po jednej czy drugiej stronie i musi podjąć działania, aby zapewnić sobie niezbędny sprzęt wojskowy i zadbać o własne bezpieczeństwo. 



✍    Also today

Nasze oddziały niespodziewanie odwiedził Adolf Hitler. Spotkałem go w pobliżu Plevna na drodze Tuchel-Schwetz, wsiadłem do jego samochodu i pojechałem z nim wzdłuż trasy, którą poruszaliśmy się ostatnio. Minęliśmy zniszczoną polską artylerię, przejechaliśmy przez Schwetz, a potem, podążając blisko za naszymi okrążającymi oddziałami, pojechaliśmy do Graudenz, gdzie Hitler zatrzymał się i przez jakiś czas wpatrywał w wysadzone mosty nad Wisłą. Na widok rozbitego pułku artylerii Hitler zapytał mnie: „To dzieło naszych bombowców nurkujących?”. Kiedy odpowiedziałem: „Nie, naszych pancerników!”, był wyraźnie zdziwiony. Zobacz więcej

Wspaniała Warszawa, od centrum po obrzeża, jest spowita w przerażającej ciemności, podobnej do plagi, jaka nawiedziła Egipt – ciemności tak głębokiej, że można ją poczuć. Są bardzo rygorystyczni, jeśli chodzi o wyłączenie prądu. Nocny ruch na ulicach praktycznie zamarł. W nadziei na zapewnienie ludziom spokoju działają teatry, jeżdżą trolejbusy. To samo dotyczy innych pozornych przejawów życia w mieście. Ale nikt z tego nie korzysta. Każdy woli zostać w domu, bo ta niesamowita ciemność budzi niepokój wszystkich w niej przebywających. Wydaje się, że nasze hałaśliwe, szczęśliwe miasto przestało oddychać.

Samoloty pojawiły się jeszcze dwukrotnie, zanim odwołano alarm. Zrzuciły sporo bomb na przedmieścia, żadna jednak – o ile mi wiadomo – nie spadła w centrum. Babcia nie zdawała sobie sprawy z zagrożeń i wciąż pytała, o co to całe zamieszanie. Powiedziała, że wszystko z nią jest w porządku i że powinniśmy raczej zadbać o siebie, gdyż jej nic nie zagraża. Jedynym jej zmartwieniem był brak cytryny do herbaty.



Rocznica 36 naszego ślubu – obchodzimy ją niestety ciszą; – słychać tylko dalekie strzały. Panikarstwo i ucieczka tłumna ludności robią przykre wrażenie - miasto wszędzie opustoszałe. Od rana formujemy Straż Obywatelską, bo już gawiedź rabuje fabrykę cygar, Łuszczarnię, monopol spiryt. – Od więzień nawet uciekła straż i trzeba tam posłać zabezpieczenie. Straż od południa względnie 4-tej godziny zaczyna swe urzędowanie. Równocześnie gromadzi się w południe i wieczór o 6-tej pod przewodnictwem Metr. Sapiehy Komitet Obywatelski, podzielony na sekcję gospod., finansową, charytatywną etc.

Podpisałem protokół interpretacyjny umowy sojuszniczej oraz protokół tajny. Zgodziłem się na Szwajcarię i Luksemburg!'. Sądzę, że sprawy te są dzisiaj bez znaczenia, natomiast zafiksowanie klauzuli o niezawieraniu pokoju separatywnego jest ważne, jak również uwypuklenie wobec opinii identyczności naszych sojuszów z Anglią i Francją. Innych zmian nie ma. Protokół będzie ogłoszony jutro przez Havasa.

Wczoraj i dzisiaj nie mogłem zobaczyć się z Daladier, nie wiem, czy w wyniku jakiejś urazy z powodu moich energicznych działań w sprawie ultimatum, czy z powodu braku czasu w okresie rekonstrukcji rządu i rokowań z Włochami. Mój attaché wojskowy jest od wczoraj wyraźnie zbywany przez kwaterę główną, nie dają mu informacji o planie francuskim, proszę rozważyć, czy nie należy uczynić jakiegoś kroku raczej przez generała Faury, zawiadamiając mnie. Jutro będę próbował dalej drogą boczną. W kołach politycznych nastroju wojennego jeszcze nie ma, w masach nastrój dobry. Ociąganie się z rozpoczęciem kroków wojennych zdaje się być wyraźne.

Odwiedziłem HalifaxaSekretarz Stanu ds. zagranicznych, przekazałem mu słowa Pana Ministra i z jak największym naciskiem wskazałem na potrzebę natychmiastowej akcji wojennej na zachodzie. Powołałem się poza tym na wezwanie naszego lotnictwa, zwrócone dziś do sztabu za pośrednictwem attaché wojskowego, o akcję lotniczą przeciw Niemcom dla odciążenia nas.

Halifax przyjął mój apel do wiadomości i powiedział, że mój list do Churchilla w tej samej sprawie był dziś czytany na posiedzeniu gabinetu. Od odpowiedzi konkretnej się uchylał. Oświadczył mi tylko uroczyście, że Anglii przyświeca odtąd jeden tylko cel: pobicie w Gdańsku Niemiec. Nasze troski H. rozumie i odczuwa je jak własne, jednak rząd tutejszy, który stoi i stać będzie przy Polsce aż do końca, nie może rozpraszać sił, które są potrzebne dla decydującego uderzenia. Zobacz więcej

Niemcy zniszczyli kościół katolicki w Częstochowie, najważniejsze katolickie sanktuarium w Polsce. Polacy używają wobec Niemców wszelkich obraźliwych słów i grożą im zemstą. Dobrze! Są zaciekli. A kiedy naród jest zaciekły, domaga się pomszczenia swojej krwi i profanacji świętości.

Chamberlain przemawiał w radiu do niemieckiego narodu – któremu nie wolno tego słuchać.

Na froncie zachodnim nadal nic się nie dzieje, ale Polska stara się wypędzić Niemców.

Kupiłam sobie i dzieciom buty, zanim zdążą zdrożeć. Dwie pary dla Karin po 12.50, parę dla Lassego za 19.50 i jedną dla siebie za 22.50.

Ludzie są odurzeni pierwszymi sukcesami w Polsce, choć te są wyraźnie przesadzone. Trzeba wątpić w nasze całkowite zwycięstwo przynajmniej z powodu wprowadzenia kartek na żywność. Jednak dziecięca wiara w nieomylność bogów i półbogów nie została jeszcze zachwiana. Nawet ludzie, którzy z racji doświadczenia życiowego powinni mieć własne zdanie, przełykają absurdy i pogłoski, jak głodny pies kawałek mięsa, a myślą o sobie jako o bohaterach.

I dlaczego nie mówić tylko o sile Osi! Pomimo porażki w 1915 r., wielu Niemców nadal wierzy, że jesteśmy niezwyciężeni. Po zawarciu paktu antykominternowskiego powiedziałem w wąskim gronie, że Włochy nigdy nie włączą się do wojny po stronie Niemiec. Odpowiedzią na to było w najlepszym razie milczenie, nikt nie chciał się ze mną zgodzić.

Należałoby powiedzieć: Bóg zadziwia przestępcę ślepotą. Jak można walczyć i wygrać wojnę ze zniewolonym w istocie narodem? Zobacz więcej

Co dzień chodzę do sądu, bo posiedzenia odbywają się normalnie, ale jakoś wszyscy czują się nieswojo, kiedy leci samolot i jest alarm. Coraz więcej uciekinierów. Cała nasza ulica zastawiona jest samochodami: i nieprzerwana linia po obu stronach. Z Marysią na zmianę dyżurujemy w mieszkaniu w nocy, a dzieci śpią w ubraniach. Ponadto mam dyżury ogólne na ulicach. Noce jednak mijają spokojnie. Dziwne, że nie widać wojska, że nie przyjmują na ochotnika.

Poranna rozmowa z Brauchitschem. Kiedy powiedziałem mu, że zamierzam ruszyć na Łomżę z moim silnym wschodnim skrzydłem, wydał rozkaz, by 4 Armia ruszyła na Ostrów Mazowiecką  ze swoim lewym skrzydłem. Celem Grupy Armii (północ) jest Warszawa. Powód: Polacy w zasadzie nie są już zdolni do działań. Oczywiście, w ten sposób sprawy będą się toczyć szybko, ale po co angażować całą armię w czysto frontalny sposób? Jest to tym bardziej zaskakujące, że zeszłej nocy Dowództwo Armii nadal zgadzało się ze mną, że powinniśmy iść w kierunku Łomży i przejść przez nią.

Wojska niemiecki zajęły Częstochowę. W walkach powietrznych strąciliśmy czternaście samolotów nieprzyjacielskich przy stracie trzech własnych. Westerplatte walczy. Po ciężkich bojach byliśmy zmuszeni opuścić Grudziądz i Bydgoszcz.

Cała dywizja rusza w drogę, po zmroku, w obawie przed samolotami. Z naszymi końmi i kierowcami wciąż nieprzyzwyczajonymi do konwojów, każda wspinaczka to prawdziwy czyściec, każde zejście jest akrobatycznym wyczynem. Wyglądamy jak tabor cygański [...]... I tak toczymy się aż do północy lub do 1 w nocy, a nawet do dziesiątej lub jedenastej następnego ranka, nieustannie zatrzymywani. Wtedy idę do przodu, aby zobaczyć, co się stało; czasami jest to pułk piechoty, z całym towarzyszącym mu sprzętem, czasem konwój artylerii, długi na milę, który zatrzymał się przed nami; wozy, broń, ciężarówki, konie, mężczyźni, ogłupiali, bierni, milczący, śpiący, stojący przy rowie. Niektórzy palą papierosy i cicho rozmawiają.

Czy te nieme cienie wyłaniające się z nocy na kilka sekund są ludźmi, których znałem podczas ostatniej wojny, martwi powstali z grobów, by kroczyć naprzód, by zemścić się na Hunach, by dokończyć dzieła, którego my nie dokończyliśmy? Czy są nowym pokoleniem, naznaczonym przez los jako ofiary tej wojny? Czy nie są raczej ulotnymi cieniami, widmami, które noc okrada z cielesności?



W 1939 r. zawarto umowę handlową między ZSRR a Polską, której strona sowiecka zamierza z dokładnością przestrzegać. Jeśli chodzi o dostawy materiałów wojskowych z ZSRR do Polski, a także ich tranzyt przez ZSRR z innych krajów, jest to mało prawdopodobne przy obecnej sytuacji międzynarodowej, gdy Niemcy, Polska, Anglia i Francja już uczestniczą w wojnie, a Związek Radziecki nie chce być wciągany w tę wojnę po jednej czy drugiej stronie i musi z kolei podjąć działania, aby zapewnić sobie niezbędne materiały wojskowe i ogólnie zapewnić sobie zewnętrzne bezpieczeństwo.