New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Wróg ma mało artylerii. Wykańczają nas warunki drogowe, tutaj, a zwłaszcza na lewym skrzydle Trzeciej Armii. Zatrzymujemy się przed każdym z wysadzonych mostów, które zostały tylko naprędce ponaprawiane. W wielu miejscach przeprawiamy po jednym pojeździe na raz. Tysiące uchodźców z dziećmi, bydłem i wozami przemieszczają się od strony Bugu w kierunku Pułtuska. Bezradni i przerażeni, ale co robić, muszę utorować nam drogę. Kontrola ruchu szwankuje pomimo moich napomnień i sugestii. Wydałem ostro sformułowany rozkaz w sprawie dyscypliny na drogach. Bez dyscypliny, w życiu nie przeprawimy czterech dywizji zmotoryzowanych korpusów na linię frontu!

✍    Also today

Wróg stoi u bram, wysyła swoje anioły śmierci, aby obwieściły jego nadejście. Trzeba przyznać, że bomby nie są zrzucane celowo, aby skrzywdzić cywilów. Hitler dotrzymał słowa. A bomby gazowe nie są wykorzystywane, więc wszelkie przygotowania do nich były zbyteczne. Ale nasze męki spowodowane bombami, które Hitler kieruje na cele militarne w mieście, odbijają się na mieszkańcach osiedli. W moim pięknym mieszkaniu na pierwszym piętrze jest kilku spanikowanych, przerażonych sąsiadów - lokatorów bloku, których mieszkania znajdują się na wyższych piętrach i dlatego są oni w większym niebezpieczeństwie. I wtedy – nagle – uderzenie pioruna! Pobiegliśmy na dół, do piwnicy, chociaż możemy być tam pogrzebani żywcem, jeśli budynek się zawali. To była druzgocąca scena.

W czasie alarmu stoimy w bramie. Słychać blisko huki. Drzwi otwierają się i zamykają z trzaskiem. W sieni ciasno. Każdy woła: pić! Krzyki, wrzaski. Nagle wpada jakaś kobieta, krzycząc: gaz! Jakiś wojskowy i Kalina założyli maski, a reszta tampony zrobione z gazy i zmoczone w roztworze sody oczyszczonej z wodą, które trzymały się z tyłu głowy, związane gumką lub tasiemką. Poszliśmy na górę, bo im wyżej, tym gaz jest rzadszy. Podobno na czwarte piętro gaz nie dochodzi wcale. Przez okno widać wybuchy bomb. Okazało się, że to nie gaz, tylko dym od wybuchu bomby.

Z wiarygodnego źródła o sytuacji dziś rano: Niemcy posunęli się z północy na odległość 8 km od stolicy, z południa 15 km iz zachodu | 40 km. Upadek jest kwestią najbliższego czasu. W wielu miejscach pożary.

Wyszedłem na dach, z przygnębieniem zobaczyłem ze wszech stron zacieśniający się horyzont. Zrobiłem zdjęcia. Pogoda nadal wspaniała.

Raporty polityczne do 1933 r. zostały dziś złożone do szafy pancernej, gdzie wcześniej znalazły się szyfry, blankiety paszportów, stemple, pieczęcie oraz niniejsze notatki. Nie chcę palić szyfrów. Szwedzkie flagi wywieszone są na dwóch ścianach domu, na podobieństwo orientalnych dywanów.

Mianowany dowódca plutonu 9 firm. Natychmiast na ulicy zmienił ubranie, uprzednio umyte w kąpieli kempingowej.

Niemcy zajęli Warszawę. Kampania trwała osiem dni i siły zachodnie, jak przewidział to Hitler, nie interweniowały. Ale Hitler jest zgubiony, jeśli siły zachodnie nie skapitulują i nie zawrą pokoju (co uczynią). Jego wojna jest pod kontrolą, wszystko co może zrobić, to przedrzeć się lub głodować. Oczywiście, ulotki Chamberlaina nie doprowadzą do rewolucji w Niemczech. To dziecinne złudzenie, jeśli nie zwykłe mydlenie oczu. Szwedzka gazeta relacjonuje, że dopiero po doniesieniach o zwycięstwach można było usłyszeć w berlińskich restauracjach ludzi pozdrawiających się «heil Hitler».  Zobacz więcej

Z rana wywieszono ogłoszenia w języku polskimi niemieckim (niemiecki pierwszy!) o zachowaniu spokoju w chwili wkroczenia wojsk niemieckich. Podpisano: Komitet Obywatelski m. Łodzi.

Mijamy jakieś ugory i łączki, wielką jak przepaść wyrwę po bombie wśród pola, znowu długo leżymy w lesie, w pięknym gaju, w rowach z dawnej wojny. Bogusław jakby czując rozstanie nie odstępuje mnie. Znów razem patrzymy w niebo. 



Bałagan przesuwa się dalej. Poczty przestały funkcjonować. W Sulejówku poczta zamknięta. Poczmistrzyni p. Drożdżowa obawia się odpowiedzialności za to, że nie wywiozła swojej ajencji pocztowej. Zosia podtrzymywała ją na duchu, obiecując pełną obronę przed odpowiedzialnością za niedezorganizowanie poczty. Żandarmi z willi Marszałka odeszli na rozkaz swej władzy przełożonej. Stacja kolejowa nieczynna. Elektrownia również.

Podobno Niemcy zamierzają zaraz po zdobyciu Warszawy stworzyć rząd polski na wzór rządu Hachy i za pośrednictwem Mussoliniego zaproponować Anglii i Francji pokój, a w razie odmowy uderzyć z całą siłą, korzystając z pomocy włoskiej, a nawet rosyjskiej. Ten ostatni punkt wydaje mi się wysoce wątpliwy.

Według uporczywie krążącej plotki 9 września miał być jednym dniem dla Hitlera. Dlaczego? Tego nikt nie wiedział. Ale cywile mówili to żołnierzom, a ci z kolei powtarzali cywilom. Wieść ta przekazywana była z ust do ust, szeptana wszędzie i każdy zadawał w końcu to samo pytanie: „Co stanie się dzisiaj z Hitlerem?” Ja sam byłem przekonany że coś się wydarzy.

Zmiany kadrowe w ministerstwach – Deladier w Ministerstwie Spraw Zagranicznych z Champetier de Ribes, Pernot w Ministerstwie d/s Blokady,  w Ministerstwie Uzbrojenia. Piszę do Maupeou, aby zasugerował Arcyksięciu Ottonowi zajęcie jednoznacznego stanowiska.

Thérèse Neumann, stygmatyczka z Konnersreuth, nie żyje.

Jej śmierć niemal zbiegła się z rozpoczęciem działań wojennych przez Niemcy. Zupełnie jak podczas oblężenia Jerozolimy, o czym pisał Józef [K.OK: Flawiusz], gdy dało się słyszeć z wnętrza świątyni wołanie wielkimi głosami: “Opuśćmy to miejsce!”



Obronę Warszawy przejął polski generał Czuma i otacza się okopami w mieście. A gdzie my będziemy? W piwnicach! Drżę na myśl o tej wojnie. Będą dziesiątki tysięcy ofiar. Warszawa stanie się drugim Madrytem.

wygrywa Miss America

W Łucku dość znaczny spokój. Miasto przepełnione samocho­dami i ludźmi. Odczuwa się pewien brak produktów spożywczych i monopolowych.

Villani melduje, że Niemcy poprosili o wolne użycie linii kolejowej w Kaya, żeby zaatakować Polskę od tyłu. Ribbentrop złożył dziś zapytanie telefonicznie, tym razem bez gróźb. Csáky informuje nas o 4:00, że pierwsze oddziały niemieckie zostaną wysłane jutro 12:00. Węgrzy nie chcą ulec żądaniom. Mają świadomość, że to preludium do rzeczywistej okupacji kraju. I mają rację.