New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Trochę suchych faktów. Jak blokada aliancka wpływa na Niemcy? Jesteśmy odcięci od około 50% normalnego importu. Główne produkty, których Niemcy są pozbawione to: bawełna, cyna, nikiel, olej i guma. Rosja może dostarczyć trochę bawełny, ale jej całkowity eksport w zeszłym roku wyniósł zaledwie 2,5 procent rocznego zapotrzebowania Niemiec. Z drugiej strony Rosja mogłaby prawdopodobnie zaopatrywać Niemcy w cały potrzebny mangan i drewno, a wraz z Rumunią - w ropę wystarczającą przynajmniej do celów militarnych. Żelazo? W zeszłym roku Niemcy sprowadziły około 45 procent rudy żelaza z Francji, Maroka lub innych miejsc, od których teraz są odcięte. Ale Szwecja, Norwegia i Luksemburg dostarczyły 11 milionów ton. Te dostawy są nadal otwarte. Ogólnie rzecz biorąc, Niemcy z pewnością mocno ucierpiały z powodu utraty źródeł 50-ciu procent importu. Ale z możliwościami, jakie stoją przed Niemcami w Skandynawii, na Bałkanach i w Rosji, nie jest tak bardzo źle, jak w 1914 roku.

✍    Also today

Na wszystkim i na wszystkich odciska się piętno wojny. Zamiast Żydów w tałesach, pędzących do synagogi z modlitewnikami w ręku, widzi się pędzące nosze ze zmarłymi i rannymi wykopanymi z ruin zbombardowanych budynków. Wystarczyło, że wczorajszy dzień minął spokojnie, a już ludność oblężonego miasta wydaje się głodna zabaw, spacerów, pracy. Tak to wygląda z zewnątrz. W środku każdy jest zajęty przygotowywaniem się na śmierć. Każdy czuje, że to, czego już doświadczyliśmy jest niczym w porównaniu z tym, czego jeszcze doświadczymy.

Sytuacja w kraju jest groźna. Należy przekonać opinię, że to rezultat druzgocącej przewagi sił zmotoryzowanych i lotniczych Niemiec, które wobec krótkości i charakteru frontu francuskiego i taktyki przyjętej przez aliantów w dziedzinie lotnictwa, są prawie w całości użyte na naszym froncie.

Należy uwypuklać w prasie jak najmocniej brak akcji lotniczej aliantów i konsekwencje tego dla nas. Unikając kwestionowania lojalności naszych aliantów, stwierdzać, że Polska wiążąc na swoim froncie ogromną część sił nieprzyjaciela i stawiając zaciekły opór fizyczny i moralny, oddaje aliantom wielką usługę strategiczną, a całemu światu moralną. Trzeba wyzyskiwać każdą wiadomość o barbarzyńskich metodach walki Niemiec.

Dziś po południu wręczyłem Halifaxowi notę wzywającą do podjęcia akcji lotniczej dla odciążenia nas. Położyłem duży nacisk na barbarzyński charakter ostatnich bombardowań. Halifax w odpowiedzi podtrzymał dalej swoje dawne stanowisko. Jako uzasadnienie przytoczył tym razem wyłącznie zdanie ekspertów wojskowych, według których siła lotnictwa niemieckiego jest tak wielka, że akcja ofensywna lotnictwa angielskiego na Zachodzie nie doprowadziłaby do pożądanego odciążenia Polski. Eksperci dla względów wyłącznie strategiczno-wojskowych sprzeciwiać się mają akcji, której się domagamy. W kwestiach materiałowych Anglicy okazują dobrą wolę.

Od wczoraj wieczór Ambasada doręczyła Foreign Office 4 telegramy szyfrowe Ambasady angielskiej z Polski.

Dziś po raz pierwszy mama poszła po chleb i nic nie dostała. Już od tygodnia idzie o piątej rano i staje w kolejce, o siódmej otwierają piekarnię i dzielą po kilogramie chleba. Dziś poszła, a chleba już nie było. Trzeba chyba o pierwszej wstać, stanąć tam i czekać.

W mieście agenci hitlerowscy usuwają Żydów z wszystkich kolejek przy zakupie żywności, tak że biedny Żyd, niemający służącej, skazany jest na śmierć głodową. Metody humanitarności niemieckiej XX wieku.

Po parotygodniowej suszy pierwszy raz pada deszczyk. Wszyscy naiwni spodziewali się, że powstrzyma on najazd czołgów niemieckich. Wojska niemieckie przecinają szosę Lwów – Lublin, coraz bardziej okrążają Warszawę, zajmują Brześć nad Bugiem.

Najsmutniejszą chwilą dnia jest przebudzenie się i stwierdzenie, że to, co się uważało za jakiś bolesny koszmar jest rzeczywistością. Warszawa się broni, ale coraz bardziej osaczona. Lwów silnie bombardowany. Borysław wzięty. Tu niemiecki Zarząd cyw. przywiózł wszystkich specjalistów nawet do spraw leśnych (!!!) Gestapo osiedliło się na ul. Piłsudskiego w dawnym kasynie końskim. W Sokole szafy rozbito i kancelarie opieczętowano. W Kobierzynie i na Dąbiu jest około 3000 jeńców naszych, których nie bardzo kto ma żywić. Wczoraj pojawił się I.K.C. redagowany przeważnie przez Niemców z obrzydliwymi komunikatami, tak że przykro dziennik brać do rąk (gdyby nie konieczność czytania urzędowych zarządzeń). Wydano dziś zarządzenie unieważniające zdziałane po 1.IX przez Żydów darowizny i przeniesienia majątku. Chodzą wieści, że rządy w Magistracie ma objąć niem. „landrath".

Cały ten dzień przedwczorajszy wędrowaliśmy polnymi drogami, kryliśmy się w bruzdach i cienistych rowach łąkowych pod krzakami olchowymi. Chcieliśmy dojść jak najdalej, nie unikając jak dotąd światła dnia zrobiliśmy wiele kilometrów. W chatach nie dostawaliśmy już nic prócz wody, którą nawet ja piłam ze wspólnych kubków i brudnych, wystawionych koło studni wiader.

Wrócili dziś Rabinowiczowie ze swymi sąsiadami z wędrówki. Wyglądają strasznie. Dwóch ich synów jechało innym wozem i nie wróciło. Nikt nie wie, gdzie są. Rabinowiczowie opowiadają o strzelaninach, noclegach, marszach, niebezpieczeństwach itd. Aż skóra cierpnie. Zdarzają się też momenty humorystyczne. Humor znajdzie się wszędzie. Uśmiech w nieszczęściu.

Wzdłuż wszystkich ulic żołnierze przy czepiali do latarni lub drzew kable telefoniczne, aby połączyć centrum z przedmieściami barykadami, gdzie był teraz prawdziwy teatr działań. Przynosili oni wiadomości o heroicznej walce naszych obrońców. Jak bardzo chcieliśmy usłyszeć, że niemiecki atak osłabł! Ale dla Warszawy nie było dzisiaj dobrych wieści. Miasto zostało okrążone, co potwierdza ostrzał z południa i ze wschodu.

W dniach 11, 12, 13, 14 i 15 września dywizje korpusów pozostały na terenach okupowanych i uczestniczyły w szkoleniach, głównie prowadząc trening taktyczny: ćwicząc kontratak, ofensywę, rozpoznanie, strzelanie, podchody itd.
W nocy 15 września, zgodnie z moimi specjalnymi instrukcjami, żołnierze korpusu kawalerii, rozmieszczeni w szerokości 30 km, zbliżyli się do polskiej granicy w regionie Niehorele, dokładnie się kamuflując.
Tak więc wojska zajęły pozycję początkową, nie zbliżając się za blisko granicy.

Premiera "Babes in Arms"

Pierścień został zamknięty wokół Brześcia na wschodnim brzegu Bugu. Próba zdobycia cytadeli za pomocą niespodziewanego ataku czołgowego nie powiodła się, ponieważ Polacy zablokowali bramę wjazdową, ustawiając w poprzek niej stary czołg Renault i nasze maszyny nie mogły go sforsować.

Nad ranem przystąpiliśmy do nowych operacji. Armia zabezpieczyła pozycje w Wyszogrodzie i Modlinie, zajęła wschodni brzeg Wisły pod Warszawą, przekierowała lewe skrzydło na linię Łuków-Międzyrzec. XIX Korpus Zmotoryzowany [Guderian] posuwa się na Kowel z jedną dywizją pancerną i jedną dywizją zmotoryzowaną, zabezpieczając kierunek Włodawa. Pozostałe dwie dywizje korpusu, jedna zmotoryzowana i jedna opancerzona, zostaną później oddane pod dowództwo 4. Armii [Kluge], która dziś przejmuje dowództwo skrzydła północnego. Kolejny cel 4. Armii to Prużana-Wołkowysk-Grodno.

Poinformowałem Brauchitscha o swoich rozkazach, w pełni je akceptuje. Zobacz więcej