New post

od początku
Śledź
1939live
Śledź Polsat
Viasat History

Polecieliśmy do Moskwy celem rozwiązania problemów wynikających z wkroczenia Sowietów do Polski. Zostaliśmy ciepło przyjęci przez Stalina i Mołotowa.

✍    Also today

Nad Mokotowem rozpętało się piekło. Pociski eksplodują z taką zawartością, że nie jesteśmy w stanie odróżnić jednego wybuchu od drugiego. To już ciągły, przedłużający się huk. Najpierw widzimy ziemię lub część muru wylatujące wysoko w powietrze, potem następuje huk, a w końcu odłamki od kupują fragmenty budynków oraz sieką tynki cegły.

W nocy wielka strzelanina. Masa zabitych i rannych. W środku dnia odprężenie. Ludność w uległa na ul w nastroju optymistycznym. Coś się stało. Pogłosek wiele. Starzyński wydał odezwę w sprawie wody strzelanina etc. Strzelanina po obiedzie ustawa. Śpimy w domu. Noc spokojna.

W radiu wiadomość, że o ile Warszawa się nie podda, to zostanie zburzona. I odpowiedź odmown. Jest bardzo smutno, kobiety płaczą, zła noc.

Wojska radzieckie zajmują tereny za Bugiem i Sanem. Niemcy wycofują się. Chodzą jednak pogłoski, że linie okupacyjna przejdzie granicami Kongresówki. Była delegacja sowiecka. Tłumy ludzi wylęgły oglądać tanki i samochody. Niemcy rozpędzali tłum. Mieszkańcy Lublina mówili, że ci delegaci kupowali różne towary, szczególnie zegary, płacąc dość wysokie ceny.

Kawałkowski i Dąbrowski przyszli wcześniej, by nas poinformować o najwłaściwszym sposobie proklamowania generała Sikorskiego naczelnym dowódcą. Dąbrowski przygotował notatkę interpretacyjną, z której wynika, że – z braku czynnego naczelnego dowództwa wojsk i uzgodniwszy obowiązujący regulamin, a także obyczaj polskiego wojska – generał Sikorski, jako najstarszy stopnie w wojsku polskim we Francji, ma prawo przejąć dowództwo bez dodatkowych formalności.

Poszedłem do gminy żydowskiej przy Zeughausstrasse 3. Dom sąsiaduje z pustym placem, na którym stała zniszczona synagoga. Nie było to dla mnie przyjemne zadanie: jestem protestantem, moja siostra jest żydówką. Zgodnie z moimi przewidywaniami, to było daremne posunięcie: Żydzi mają zakaz wstępu do Drezna.

Jako, że w nie ma żadnych nowych interesujących informacji na temat sytuacji w Polsce, gazeta jest pozbawiona treści. Polemiki z angielskimi kłamstwami. Potwierdzenie z gazety w Manili czy gdzieś indziej, że Niemcy są niepokonane i że dalsza wojna jest bezcelowa. 

W międzyczasie kartki żywnościowe, zaciemnienie, niewola. Trudno powiedzieć, kiedy i jak to się skończy.

Za namową George'a Kidda z U.P. dziś wieczorem przed moją transmisją poszedłem do Opery – sugerował, że to dobrze zrobi naszym nerwom. Premiera sezonu, stary dobry “Wolny strzelec” Webera. Byłem trochę zaskoczony stanem swojego ducha. Nie mogłem usiedzieć na miejscu. Nie mogłem znieść widoku tych wszystkich zadowolonych z siebie burżujów, mężczyzn i kobiet, wielu z nich w strojach wieczorowych; nawet muzyka nie brzmiała mi dobrze. Jedyne co mnie ubawiło, to specjalna wkładka do programu, instruująca, co robić w przypadku alarmu przeciwlotniczego. Ponieważ w Operze nie ma piwnic, mapa pokazała mi, jak dostać się do mojej piwnicy – przy Keller 1. Alarm, napisano w instrukcji, zostanie ogłoszony ze sceny. Miałem zachować spokój, odebrać płaszcz i kapelusz z szatni i udać się do piwnicy. Po odwołaniu alarmu miałem wrócić do opery, oddać płaszcz i kapelusz do szatni i udać się na widownię, a opera zostanie wznowiona od miejsca, w którym została przerwana. Nie było alarmu. Ribbentrop jest w Moskwie i zastanawiamy się, co on kombinuje.

Dowództwo ogłosiło, że biorąc pod uwagę sytuację międzynarodową, rząd radziecki negocjował z Estonią, Łotwą i Litwą, aby zawrzeć traktaty o wzajemnej pomocy iw tym celu, aby uniknąć możliwych komplikacji, popychał siły zbrojne do granic. Nastrój natychmiast spadł. Stało się oczywiste, że wojna jest możliwa.

Żołnierze Armii Czerwonej mojego plutonu, rezerwiści, ludzie w średnim wieku i starsi, zaczęli pisać listy do domu. W oczach wielu z nich widziałem łzy. Nie pisałem. Było oczywiste, że żaden z tych listów nie dotrze do adresata.

Przedstawiciel obrońców Warszawy, polski generał Rómmel, przybył dziś do Komendy Głównej I Korpusu [Petzel] - a zarazem 3. Armii - by zaproponować bezwarunkową kapitulację miasta. Wstrzymano ostrzał i zrzucono ulotki wzywające Modlin do poddania się.

Odwiedziłem 1. Dywizję Kortzfleischa i 12. Dywizję Leyena. Wojska, które spotkałem po drodze, robiły wrażenie bardzo świeżych; konie też wyglądają całkiem nieźle jak na cztery tygodnie działań wojennych w ciągłym ruchu. Generał von Kortzfleisch jest bardzo dobrego zdania o siłach polowych! Wielce obiecujące, bo Kortzfleisch jest niezawodny i świetnie zorientowany. Zdecydowanie podkreślił swój pogląd, że szybkość i śmiałość działania są niezbędne w wojnie manewrowej. Nie ma mowy o zatrzymywaniu się podczas ataku! Wysoko ocenia broń ciężkiej piechoty, zwłaszcza karabiny maszynowe MG 34. Atak 1. Dywizji na ufortyfikowaną pozycję w terenie (cztery baterie wroga, pojedyncze bunkry) przebiegał ospale, jakby to były manwery na poligonie. Całą dywizją dwa kilometry w trzy godziny! Dowództwo pułku i batalionu powinno być lepsze. Kortzfleisch zgłosił potrzebę większej ilości ćwiczeń w jednostkach podczas pokoju, podobnie jak to miało miejsce przed Wojną Światową. Ma rację!

Coś się na froncie pod Warszawą zmieniło, albo prawdą jest, co wieść niesie o organizowaniu armii sprzymierzonych na Helu. Wczoraj Niemcy opuścili Sulejówek, Żurawkę, Okuniew, pozostawiając bardzo małe siły. Czy to przegrupowanie wojsk, czy klęska, czy obleganie i branie Warszawy głodem. Armaty prawie nie huczą. Natomiast wojska niemieckie wypędzają osiadłych w tych okolicach Niemców do Prus. Każą im ładować najcenniejsze rzeczy, na wozy zabierać żywy inwentarz i hajda. Opornych biją.

Ranek przyniósł uspokojenie. Na razie nie zdawaliśmy sobie sprawy, na czym to polega. Przyzwyczajeni w poprzednim tygodniu do ostrzeliwania miasta dzielnicami, przy czym w czasie bombardowania odleglejszych dzielnic huku niemal się nie słyszało, przypuszczaliśmy, że i tym razem cisza jest chwilowa i nie oznacza zmiany sytuacji. Wrażenie było ogromne, gdy od osoby będącej w kontakcie z władzami miejskimi usłyszeliśmy wiadomości: zawarty jest rozejm, toczą się pertraktacje o kapitulację Warszawy! Było to uczucie bardzo mieszane: z jednej strony poczucie ulgi po trzech dniach nieustannego bombardowania, z drugiej – świadomość, że nadeszła chwila, która choć od dawna przez nas przewidywana i oczekiwana, była straszna, była początkiem nowego ciężkiego okresu w życiu narodu

Berlin nie przekazuje nam żadnych informacji. O wizycie Ribbentropa w Moskwie dowiedzieliśmy się z agencji prasowych. Cel i zakres jego wizyty jest jednak dla nas nieznany. Tłumacząc się rzekomym brakiem czasu, von Ribbentrop odmówił spotkania z Attolico. Nie jest dobrze…